UM GOTTES WILLEN!

Zatem siedzimy z M. i pijemy. Wino musująco – maskujące – za oknem już od wielu godzin, jak to mówią, Nowy Rok. Bomble w butelce, wir niczym w spirali DNA, do góry ku szyjce macicy zielonej butelki. Nalepka mówi, że to dobry produkt, taki markowy. Taki akuratny na ten cudowny czas. M. opowiada jak chodził tymi ulicami Szczurzego Miasta i zapadał się coraz głębiej wśród wybuchów petard, okrzyków wiwatu, toastów, w klubach gdzie ciała ocierają się jak metalowe konstrukcje na złomowisku.

- Widzisz, bo pod tym wszystkim jest tyle cierpienia, gniewu i frustracji. Tyle presji by Być Kimś, by coś znaczyć w Stadzie, by nie psuć zabawy. To było bardzo smutne, ten sylwestrowy wieczór. – mówi M.

Ci ludzie jak w matni – wbici w siedzenia Karuzeli – i tak w kółko. Jazda. Ten odchodzący Rozdział Spektaklu – a teraz niby krótka przerwa na reklamy. Przebieralnia. Kiedy wyparują resztki alkoholu i środków zmieniających napiszemy Nowe Plany w punktach na Nowy Rok. To będzie Wspaniały i Pełen Wyzwań Rok. Osiągniemy lepsze Osiągi w Klasyfikacji Generalnej. Rzucimy palenie i zaczniemy medytować nad Nietrwałością. Zamiast pieniędzy będziemy liczyć paciorki różańców albo mal. Zaczniemy biegać po parku za lepszym zdrowiem. Wydamy swoje płyty i książki. Zrobimy nowego bloga o duchowości i tarocie. Przestaniemy jeść Krowy. Wykupimy pakiet zezwoleń na Życie po dobrej cenie. Ruszymy jeszcze bardziej zdecydowanie na polu szachownicy.

Jest takie coś jak patrzysz na te bomble w butelce. Myślenie złożone z życzeń. Marzenia. Ta chwila, kiedy czujesz się lepiej – jak bohater komiksu. Wszystko przed Tobą. Jakieś nowe konfiguracje planów – Wielka Noworoczna Mapa. Mandala. Cztery Bramy. Centrum.

Za oknem pada śnieg.

Płatki delikatnie pokrywają drogi.

DODATEK SPECJALNY:

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.