ELEKTRODEMOKRACJA

INFO – SAMPLING. INTERNETOWE KRÓLESTWO – MEGABAJTOWE SALONY, AVATAROWE ŚWIĘTE KROWY.

Co z tego wypłynie – jaki ropień, może kolejny rapowy teledysk, albo wirtualna rewolucja internautów – się zobaczy, się okaże. Bo, oto Drodzy Państwo doczekaliśmy – kanonady grubej żenady – czyli wycieki, przecieki i ścieki ociekające po 15” ekranach, albo nawet 23”.

Oto na naszych załzawionych od pikseli oczach ziścił się sen każdego kanapowego rewolucjonisty. Wielka Maciora podwinęła ogon i królewscy weterynarze oddali kupę do prześwietlenia tzw. opinii tzw. publicznej. W kupie był tasiemiec, długi jak suma pasów startowych amerykańskich lotniskowców, który dumnie zaśpiewał:

O, powiedz, czy jeszcze gwiaździsty sztandar powiewa

Ponad krajem wolnych, ojczyzną dzielnych ludzi?*

Oj te skandale, mamy ich teraz tak wiele, że w zasadzie nie sposób nadążyć! Skandale malutkie i duże, frywolne i smutne, zabawne i nie – jednak jedno jest niezaprzeczalne – teatrzyk kołysze się na styropianowych fundamentach i aktorzy płaczem zmywają makijaż, a obsługa roztrzęsionymi racicami pisze na szybko wymówienia – by niby nigdy nic opuścić po kryjomu Titanica, skąd muzyka i te słowa:

O, powiedz, czy widzisz, w pierwszym świetle świtu,

Cośmy tak dumnie sławili w ostatnim blasku zmierzchu?

Na czyje to pasy i błyszczące gwiazdy w szaleńczej walce

No właśnie drodzy Państwo co widzicie w pierwszym świetle świtu? Ja widzę oborę i stado świń, wykarmianym paszą modyfikowaną, które ślepną na widok Światła, ponieważ całe życie dreptały w metalowych kontenerach swoich właścicieli – a tam były tylko światła i lampiony sztuczne. A Wielcy farmerzy zapewne zarządziliby rytualny ubój, gdyby nie fakt, że ktoś połączył obory światłowodem i stała się Panika. Folwark Zwierzęcy przeistacza się w Cyrk. Świnie latają na trapezach, tańczą ostatnie tango wciąż nie wiedząc, że są świniami (jasno trzeba powiedzieć, że prawdziwe świnie czyli zwierzęta to w zestawieniu co najmniej lwy, albo lamparty). Elektrodemokracji kończy się zasilanie. Generator awaryjny!

Społeczeństwo Sloganu upada. To fakt.

Zaśpiewajmy dalej:

O niech tak zawsze będzie, gdy przyjdzie wolnym stanąć

Między ukochaną ojczyzną a spustoszeniem wojny!

Błogosławiony zwycięstwem i pokojem, przez niebiosa uratowany kraj

Niechaj sławi moc, która stworzyła i uchowała nas jako naród.

Wtedy będziemy musieć walczyć, bo nasza sprawa słuszna

A to niech będzie nasze motto: “W Bogu pokładamy ufność”.

Refren:

I gwiaździsty sztandar niech tryumfalnie powiewa

Ponad krajem wolnych, ojczyzną dzielnych ludzi!

*Dla tych co nie wiedzą to są słowa hymnu Ameryki i nie napisali ich Indianie.


DODATEK SPECJALNY:

Możliwość komentowania jest wyłączona.