P/A/U/Z/A

W gruncie rzeczy jesteś ruchomym celem. Ponieważ ktoś piszę tą historię, ktoś układa drewno pod stosem i składa słowa w twoich ustach, kiedy masz wrażenie, że mówisz „prawdę”. Owa „prawda” jak biała lilia wpięta w twoją krtań, z którą obnosisz się przed innymi i przed samym sobą. Jednak twoje kwestie nie należą do ciebie, choć możesz mieć „pewność”, że tak jest, „ktoś” kogo nie znasz, lub co pewniejsze nie zauważasz ponieważ jest „za blisko” naciąga te zwoje myśli na szpule słów i wciska „play”, albo kiedy udajesz, że słuchasz – „rec”. Trójkąt i koło. Trójkąt w kole i „stop” – kwadrat. Nie mam złudzeń, że mi tutaj do tych ruchomych taśm – coraz dalej, coraz bardziej nie po drodze. Choć bezpieczny azyl wydaje się już nie możliwy – jednak zawsze warto spróbować – zawsze warto dobrze walczyć – jak mawiał klasyk – nawet w przegranej sprawie. Nie wiem gdzie ty jesteś w tej wymyślonej historii, na jakim zakręcie, na której stronie tej sagi, jakie głazy taszczysz, lub jakim fascynacjom ulegasz w teraźniejszym rozdaniu znaczonych kart – kiedy rzucasz to przed sobą. Czy ja próbuję cię zainteresować? Przykuć uwagę, wskazać jakiś niewidoczny punkt – czuję ciebie w sobie. To dziwne. Dlatego wiem, że nawet kiedy odmówię udziału w Tym, To wejdzie we mnie ze zdwojoną mocą. Jedynym wyjściem jest wejście, a jedynym wejściem jest wyjście. Można też się zatrzymać na samej granicy przejścia. Dwie pionowe kreski – pauza. To dziwne. Słowa tracą sens, jednak oddech trwa, a tętno wciąż zachowuje puls.

Wychodzimy z siebie – jak kłęby kolorowego dymu, jak języki gęstej mgły. Byłem w tobie, kiedy ty byłaś we mnie, byłem wami, kiedy wy byliście mną. Wyjście – Wejście. Non – Stop. Pauza. Play. Tak się rozpoczyna księga Genesis. Te siedem następujących po sobie wzorów, szablonów myślenia. Jednak coś się wylewa, fala przychodzi spoza Układu Uzgodnienia, spoza scenariusza. Fala wzbiera w każdej komórce ciała i oceanu, w każdym potencjale niepomyślanej myśli. Jest tak ponieważ to czego nie wiemy, to czego nie czujemy, to czego nie dotykamy – jest nieskończone.

Pstrykam palcami. Przekraczam.

Możliwość komentowania jest wyłączona.