<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>&#124;paradyzine.org &#187; ARTYKUŁ</title>
	<atom:link href="http://paradyzine.org/category/artykul/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://paradyzine.org</link>
	<description>&#34;EWAKUACJA WPRAWDZIE TRWA, LECZ TO TYLKO SPEKTAKL&#34; THOMAS PYNCHON</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 07:57:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='paradyzine.org' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://1.gravatar.com/blavatar/b2c7125bfd9a8222c6af64bfe9372f62?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>&#124;paradyzine.org &#187; ARTYKUŁ</title>
		<link>http://paradyzine.org</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://paradyzine.org/osd.xml" title="&#124;paradyzine.org" />
	<atom:link rel='hub' href='http://paradyzine.org/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>UMIERAJĄC W TOKYO</title>
		<link>http://paradyzine.org/2011/02/16/umierajac-w-tokyo/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2011/02/16/umierajac-w-tokyo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Feb 2011 13:55:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=7837</guid>
		<description><![CDATA[Bez wątpienia „Enter the void” dla mnie jest filmem wyjątkowym. Nużący, psychodeliczny balansujący na granicy wytrzymałości ciąg poszarpanych sekwencji – jako zapis zdegradowanej osamotnionej i zagubionej świadomości młodego narkomana w „stanie przejścia”, który w wyniku dość gwałtownego zgonu w jednym z tokijskich kibli ma „terminalnego tripa”. Film Gaspara Noé jak i wcześniejszy „Nieodwracalne” to cios&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2011/02/16/umierajac-w-tokyo/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=7837&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/enter-the-void-3.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-7838" title="enter-the-void-3" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/enter-the-void-3.jpg?w=640&h=530" alt="" width="640" height="530" /></a></p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/enter-the-void-3.jpg"></a>Bez wątpienia „Enter the void” dla mnie jest filmem wyjątkowym. Nużący, psychodeliczny balansujący na granicy wytrzymałości ciąg poszarpanych sekwencji – jako zapis zdegradowanej osamotnionej i zagubionej świadomości młodego narkomana w „stanie przejścia”, który w wyniku dość gwałtownego zgonu w jednym z tokijskich kibli ma „terminalnego tripa”. Film Gaspara Noé jak i wcześniejszy „Nieodwracalne” to cios w łeb, cios mocny i niespodziewany. Reżyser eksploatuje temat „świadomości w bardo” z „Tybetańskiej księgi umarłych” w stylu mrocznego teledysku MTV wybierając się z bohaterem na „wycieczkę po umyśle”. Obraz staje się rzeczywistością senną i brudną, łamie się skala czasu, świadomość grzęźnie w projekcjach. Film zaczyna męczyć przeistaczając się w „efektowny zjazd” po przedsionku piekła współczesnej metropolii i jej podgniłych  mieszkańców. Zwierzęcy seks, neuroza i samotność – w telegraficznym skrócie. Jakby tego było mało główna postać filmu – pozbawiona ciała świadomość – pustka – przebija przez ekran naśladując opisy kolejnych etapów bardo z kulminacjami świateł i poziomów świadomości. Zabieg zarówno ryzykowny i oszałamiający, absurdalny i efekciarski. Można to przyjąć za omen trywializacji i zabawy „egzotyką”, albo próbę wskazania czegoś. To nie jest jednoznaczne i trochę poza kategorią oceny, ponieważ film porusza pozaracjonalne obszary. Można go oglądać głową, a można go czuć. To jest zupełnie inny rejon, o którym trudno pisać. Życie jako pętla – powtarzający się bez końca spektakl – suma powracających obrazów – sekwencji świateł.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2011/02/16/umierajac-w-tokyo/"><img src="http://img.youtube.com/vi/lI89ovR36r0/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p>Gra świateł i cieni – wizualny kalejdoskop podprogowych/podświadomych percepcji – to trochę jak z takim pisaniem – można się bawić tą formą, konstruując nic nie znaczące, pojemne zdania. W tym filmie to jest. Pewien bolesny bezsens – miotanie się w umowności, w chwilowym powiązaniu warunków, desperackie szukanie oparcia w efemerycznych widmach, które choć sprawiają wrażenie „życia” są jedynie wytworami – senną marą. Jak film. Składanie oderwanych obrazów w narracyjną całość i tutaj w dziele Noé pojawia się mistrzowski montaż i rewelacyjne pomysły wizualne. Ta opowieść to „zły trip”, kilka bolesnych refleksji nad uwarunkowaniami w jakich żyjemy, niemożliwością zrozumienia sensu i znaczenia własnych wyborów i splotów zdarzeń, które nas kierunkują.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/enter-the-void-11.jpg"><img title="Enter-The-Void-11" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/enter-the-void-11.jpg?w=639&h=484" alt="" width="639" height="484" /></a></p>
<p>Rozpaczliwe łapanie się filozofii, religijnych dogmatów, sztuczna bojaźliwa moralność, stadne odruchy, ciągłe machanie głową w poszukiwaniu tych „mądrych i oświeconych”, wreszcie zatwardziałe trwanie we własnej projekcji osobowości, wizerunku – jak ruchomy domek z kart. A kiedy próbujesz stanąć na swoich nogach przytłacza cię własny absurd. „Wkraczając w pustkę” jest narkotyczne w wymowie, sposobie snucia opowieści i jednocześnie absolutnie nie afirmuje dragów, raczej pozbawia złudzeń co do ich „mistycyzmu” bez moralizatorstwa i demonizowania. Każdy kto miał „krzywą jazdę” rozumie w czym rzecz i co znaczy „czekać końca filmu”. A film się dłuży, film się powtarza, akcja się rozwarstwia i nie prowadzi w żadną stronę. Jest w tym przemoc. Brak kontroli, nieunikniona konieczność kapitulacji. Rozpad świata, ciała, osobowości. Intelekt tego nie ogarnia, wierci się, korumpuje. Spekulacje na temat śmierci za życia są tak jałowo bezpodstawne, mogą pełnić też rolę „gry w straszne”.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/enter-the-void.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-7840" title="enter-the-void" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/enter-the-void.jpg?w=640&h=471" alt="" width="640" height="471" /></a></p>
<p>Filmowa zabawa w proroctwa? Epatowanie zepsuciem? Dużo seksu z zakresu używania siebie jako „automatów szczęścia” kupowanych za żetony? Może jednak portret własnej bezradności i strachu, bo kiedy jeszcze zajmujemy czyjąś uwagę to staje się potwierdzeniem naszej wartości, lecz kiedy się wypalimy lub zniedołężniejemy – wtedy „czarować” jest trudno. Moce magiczne odchodzą. Kiedy „sztuka” pozostaje jedynie nędzną projekcją  i plagiatem powielanym bez końca, albo onanizmem bez wzwodu (energii), sentymentalnym brandzlowaniem opartym na starych kliszach przeszłych dokonań. „Wkraczając w pustkę” podejmuje temat fundamentalny – krańcowość naszego życia, naszych wyobrażeń na temat „rzeczywistości” cokolwiek ona znaczy, wreszcie zniewolenie we własnych projekcjach i ten wyparty temat „niemożliwości” wyjścia poza własny ograniczony, zautomatyzowany moduł funkcjonowania. Ten film nie pokrzepia i nie wypisuje mistycznych recept bez pokrycia jest jak porwana linia życia na monitorze i bolesna świadomość braku dostępu do pulpitu nawigacji.</p>
<p><strong>DODATKOWO:</strong></p>
<p>WARTO ZOBACZYĆ:</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/movies.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-7841" title="MOVIES" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/movies.jpg?w=640&h=417" alt="" width="640" height="417" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>WARTO PRZECZYTAĆ:</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/dscn0782.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-7842" title="DSCN0782" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/dscn0782.jpg?w=640&h=304" alt="" width="640" height="304" /></a></p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/marcin_piniak_bardo.pdf"><img class="alignnone size-medium wp-image-7843" title="Marcin_Piniak_bardo1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/marcin_piniak_bardo1.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/7837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/7837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/7837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/7837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/7837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/7837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/7837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/7837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/7837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/7837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/7837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/7837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/7837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/7837/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=7837&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2011/02/16/umierajac-w-tokyo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/enter-the-void-3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">enter-the-void-3</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/enter-the-void-11.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Enter-The-Void-11</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/enter-the-void.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">enter-the-void</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/movies.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">MOVIES</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/dscn0782.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">DSCN0782</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/02/marcin_piniak_bardo1.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">Marcin_Piniak_bardo1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>BŁONY ILUZJI</title>
		<link>http://paradyzine.org/2011/01/04/blony-iluzji/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2011/01/04/blony-iluzji/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Jan 2011 10:56:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=7618</guid>
		<description><![CDATA[BŁONY ILUZJI ROLA – STRUKTURA – KILKA REFLEKSJI NA TEMAT DWÓCH KSIĄŻEK Chodziłem wokół tej książki, kiedy zrobił się tak zwany medialny szum i różne „znaczące głosy” wybrzmiewały w mediach uderzając w przeciwne oktawy negowania i afirmowania książki Artura Domosławskiego „KAPUŚCIŃSKI NON FICTION”. To było jak to mówią „wydarzenie literackie”, a książka zajmowała całą wystawę&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2011/01/04/blony-iluzji/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=7618&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h1><span style="color:#000000;">BŁONY ILUZJI</span></h1>
<h3><span style="color:#ff0000;">ROLA – STRUKTURA – KILKA REFLEKSJI NA TEMAT DWÓCH KSIĄŻEK</span></h3>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/01/kapuscinski.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-7619" title="kapuscinski" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/01/kapuscinski.jpg?w=640" alt=""   /></a>Chodziłem wokół tej książki, kiedy zrobił się tak zwany medialny szum i różne „znaczące głosy” wybrzmiewały w mediach uderzając w przeciwne oktawy negowania i afirmowania książki Artura Domosławskiego „KAPUŚCIŃSKI NON FICTION”. To było jak to mówią „wydarzenie literackie”, a książka zajmowała całą wystawę księgarni „Świat Książki” sugerując tym samym, że osiąga status „platynowej kontrowersyjnej hot płyty długogrającej” zapuszczanej przez DJ-ów elity intelektualnej 4RP, czy może już nawet 5 – tej. Grało to jakiś czas, a ja wciąż czekałem na swoją kolej do odbębnienia podróży po świecie pisarza, którego uważam za Wielkiego. No właśnie – Wielki Pisarz. No właśnie – uważam. Tutaj już pojawia się wątek – sedno. Rozbrajanie naiwnych iluzji i mitów, nawarstwionych wyobrażeń, wyidealizowanych wizerunków, które powielane pieczołowicie przez czołobitnych wyznawców – naśladowców. Syndrom fana, podziwiacza, który wypełnia obcym życiem własne życie, obcą narrację wstawiając w puste miejsce, którego sam nie ma siły zapełnić. Jaki był jego sekret? Jaki był? Z kim żył? Za ile? I oto przychodzą odpowiedzi – rozpoczyna się nasycanie, rozkład na czynniki pierwsze do trzewi – docieranie do prawdy o człowieku.</p>
<p>Prawda o człowieku. To mnie śmieszy, bawi i rozczula. Rozdygotana dłoń chirurga – biografa, zardzewiały skalpel faktów – brunatna krew na białym prześcieradle. Rejestracja operacji, diagnoza choroby, walka organizmu. Operacja zapakowana w okładkę, cytaty wspierające sprzedaż, twarz chirurga we wkładce, non fiction na okładce. Transmisja międzynarodowa – gdyż bohater był Uznany przez Gremia. Łatwo tutaj się umoczyć, wpaść w koleinę skrajności ponieważ materia jest złotą nitką szyta, jedwab humanizmu, człowieczeństwa, wielkich spraw, idei, mądrości – czyli jakby nie było wszystko to w co chcemy wierzyć, o co chcemy walczyć, a każdy bojownik tej sprawy jest naszym bohaterem, który dodaje nam otuchy w otumanionym świecie 3D.</p>
<p>Tak było ze mną i Kapuścińskim. Pierwsze kilka zdań i już wiedziałem, że to jeden z tych sensytywnych kanałów przekazu, wrażliwy i konkretny, wyrazisty i bezpretensjonalny, odkrywczy i długo, długo łał, łał, och, och. Jego napisany świat, choć wydawał się opisany otwierał inne wymiary znaczeń, odczuć i nadawał zupełnie nowe interpretacje. Dobroć &#8211; ta przestarzała, niemodna już cecha przebijająca przez stronice tych książek stanowiąca ich rytm, troska – o człowieka, świat, pasja – w rzeczywistości przypiętej pasami bezpieczeństwa podczas crash testu. To przywraca wiarę, daje siłę – świadomość, że pracowitość, uczciwość i pasja – mają szansę w tej skurwionej aglomeracji tanich łatwostrawnych karier i dupo demokracji wyobrażeniowej.</p>
<p>Wielki Człowiek.</p>
<p>Wielki Pisarz.</p>
<p>Wielkie Sprawy.</p>
<p>Wiara. Nadzieja. Miłość.</p>
<p>Mały człowiek.</p>
<p>Przereklamowany Pisarz.</p>
<p>Lepkie sprawy.</p>
<p>Zwątpienie. Beznadzieja. Zawieść.</p>
<p>A co jest po środku?</p>
<p>Miliardy spraw. Ósma, szesnasta. Dom, telewizor, pranie, cukier, kawa, plotka&#8230; czy tak zwane życie jest heroiczne? Wzniosłe? Wielkie? Kiedy wejdziemy w to wszystko pomiędzy Dobrem i Złem, Pięknem i Brzydotą – niechybnie przy odrobinie uwagi i czujności zapadniemy się w Umowność. Relatywizm. Atawistyczne domniemanie znaczeń. Trochę jak z naszym mózgiem, który przeprowadza bezwzględną selekcję informacji w trosce o to byśmy się pewnego dnia nie rozpadli jak rzeźby z piasku, lub postradali zmysły w zderzeniu z natłokiem wykluczających się danych. Iluzje nas chronią. Odgradzają. Pozwalają naszej wrodzonej ignorancji rozkwitać, rozkoszować się schabowym podczas rytualnego uboju, to wszechogarniające kwiecisto – pstrokate mamrotanie grubo szytych sloganów zapewnia nam ciągły iluzoryczny komfort. Puchniemy tym – brokatami słów, ubiorem, całym swoim wyjątkowym poczuciem siebie. Wszyscy są umoczeni w gównie – jednak siłą naszych iluzji wyobrażamy sobie basen i kwiaty lotosu pachnące i wiotkie jak umowne wyobrażeniowe piękno (czyli notabene wpojony, zaprogramowany zestaw standardów – wdrukowany na kolektywnym CD). Rozprawiamy o pięknie, malujemy piękno, podziwiamy je – i desperacko chcemy zatrzymać nie rozróżniając, że jego początkiem jest właśnie brzydota, odcinając ten niechciany fragment jak komórkę rakową. To jest dramat rozpisany w miliardach nieskończonych aktów. W tej książce to jest, uderza w nas, a będąc precyzyjnym w nasze wyobrażenie jakie tulimy, ponieważ coś nas uwiodło. W świecie ustawicznego braku, oportunizmu, wygodnictwa i skrajnego egoizmu – rzucamy się na bohaterów, naszych plastikowych herosów, flagowych rewolucjonistów pełnych patosu i wytartych frazesów by po raz kolejny podziwiając – usprawiedliwić własną miałkość. Kapuściński wedle słów Domosławskiego tworzy siebie jak swoje kolaże z smutną i druzgocącą konsekwencją, widząc siebie na mitycznym TAM, sprowadza TERAZ do narzędzia by cel swój osiągnąć. To jest pierwsza rzecz, która mnie uderzyła – dość trzeba powiedzieć mocno i soczyście. Stało się tak ponieważ wierzyłem w spójność postaw i konsekwencji. Lawirowanie, kalkulacja, oportunizm wiele momentów bezwzględności – jakaś oznaka głupoty jako uporu. Śmierdzi. Kłamstwo jako to małe nieznaczne – nie główny budulec, lecz dodatek do zaprawy. I ten męski świat odkrywców – gdzie partnerem do dyskusji jest jedynie ciało mające penis. Śmierdzi.</p>
<p>Jednak czy tylko to? Czy to jest Prawda? 600 stron liter? Można to przełożyć na 75 lat? Wyczerpać temat? W imię czego? Prawdy? Własnej kariery? Pamięci? Rozliczenia? To jest bardzo ryzykowne, bardzo dwuznaczne. Kogoś wzniosło, kogoś upodliło, ktoś wygrażał, ktoś wychwalał. Prawo do cudzego życia podpisane własnym nazwiskiem. Twarde fakty na sprzedaż, fragmenty upadłego pomnika w dobrej cenie, dziurawy relikwiarz. Jednak przed tym jest nasza ciekawość, kolejny pretekst by zapomnieć o sobie i skupić uwagę na innych. Na krzyżach, Kapuścińskim, katastrofach itd. Lubimy żyć innymi, można powiedzieć, że to czyni spektakl możliwym, a nas widownię trzyma na sali kiedy opluwamy lub bijemy brawo. Kapuściński dotykał Roli, opisywał spektakl z pozycji przydzielonych ról wierząc, że sam odgrywa główną stawiając siebie jako soczewkę. Ten dualizm pracy i życia, spraw pierwszorzędnych i drugorzędnych, ludzi wydarzeń ważnych i mniej ważnych – selekcja w imię metafory, paraboli, figury i symbolu. Uproszczenie. Jednak kiedy symbol już jest &#8211; coś trwa jednak dalej. Dalej trwa życie – te miliony spraw dalekich od poetyckich metafor, trwamy my dalecy od ideału i wizerunku jaki z takim mozołem budujemy. Przyznać to – to ponieść porażkę, ponieść porażkę to przyjrzeć się uważniej samemu sobie i światu. Przebić błonę iluzji zaprzestając ucieczki w cudze światy. Wytrzymać ze sobą kiedy już nic cię nie inspiruje, kiedy wszystko traci blask – to jest dla mnie czyn heroiczny. Wytrzymać własną śmieszność i wypluć flegmę swoich frazesów. Kontemplować to. Na czym to wszystko polega?</p>
<p>Na potrzebie wyjścia z siebie z zamiarem czarowania innych. To jest energia, kiedy ktoś ci mówi, że jesteś wyjątkowy. To nadaje sens twojemu istnieniu. To scala podstawową fundamentalną iluzję. Prawda jest brutalna. Nikt z nas jej nie chce. I zrobimy wszystko, dokonamy najgorszych zbrodni by jej nie poznać, by ją zdławić i za każdym razem z furią jej zaprzeczyć. To jest ten punkt, gdzie wszystko się spotyka i rozpoznaje. To jest ten punkt, gdzie Dobro i Zło, Bóg i Diabeł, Ja i Ty przestajemy istnieć. Jesteśmy tylko umową warunków i zrobimy dosłownie wszystko by zostać w więzieniu. Jednoczesny akt narodzin i zgonu, kserokopia tożsamości.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/01/bc582ony.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-7620" title="błony" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/01/bc582ony.jpg?w=640" alt=""   /></a>W ten świat tak inny, osobny niejako pod prąd zaprowadzi nas Jolanta córka Ireny, wnuczka Bronisławy, prawnuczka Ludwiki – kobieta bez nazwiska, gdyż kobiety nie mają własnych nazwisk. Jolanta zaprowadzi cię na salony „szczelin istnienia” w rejony gdzie potencjalnie każdy ma wstęp – jak na przykład wdychanie powietrza, czynność bez której umrzesz po trzech minutach. To jest w jakiś sposób szokujące – nieprawdaż? To książka zmysłowa, pełna prawdziwej mądrości i troski. Delikatność. Uważność. Zupełnie inny świat, nie ta duszna fabryka myślobytu, ogarniania polityki, wielkich procesów przemian, globalnych problemów, tej spektakularnej maskarady, która zatruwa nam i tak już zużyte mózgi. Tak jesteśmy na wyczerpaniu, jak roboty którym kończą się baterie djurasel, jak szopka bożonarodzeniowa zastygła i sztuczna klejona w Chinach.</p>
<p>Jolanta Brach – Czaina w „Błonach umysłu”zabiera nas w inną podróż – nie tą spektakularna jak nasz reporter w krwi, mozole i poświęceniu – która bardziej staje się widokówką, lecz ulotna, krucha wciąż zagrożona unicestwieniem – taka jakby to rzec nierealną, bo do bólu prawdziwą. To jest ten wspomniany moment kiedy granica nie daje się określić, gdzie kończy się życie i zaczyna śmierć i gdzie kończy się śmierć i zaczyna życie. Jesteśmy w Tym. Jesteśmy Tym. Jesteśmy. Zaczynamy widzieć sam akt widzenia, czuć sam akt czucia, docierać w pierwotny punkt. Nie czynność, przypisanie roli i odgrywanie, a sam fakt istnienia jest tu osią koła lub punktem skąd zostaje rozrysowane życie. Z poziomu abstrakcji trafiamy na poziom bytu – z poziomu roli na poziom struktury. Można przyjąć, co zresztą wydaje się obowiązującym poglądem, że mózg, umysł, zdolność myślenia jest ewolucją, wyjściem poza zwierzęcość i cielesność, opuszczeniem formy mięsa i wędrówką ku innej percepcji. Tak powszechne postrzeganie ciała jako pojazdu, funkcji użytkowej dla umysłu Monstrum, dla jego spekulatywnych fanaberii, jego terrorowi – kiedy twór ten hula sobie w najlepsze jego kaprysy jakby nie było podtrzymuje ciało, które bez szemrania trwa, odżywia i karmi dając „bazę” i punkt zakotwiczenia. Może być jednak odwrotnie to nie ciało jest wytworem umysłu, a umysł wytworem ciała – albo co prawdopodobne to kolejny dualizm jedności. W „Błonach umysłu” docieramy do tego punktu, badamy tą granicę gdzie umownie coś się ma kończyć i coś zaczynać – jednak będąc w tym punkcie „zero” zdajemy sobie sprawę, że jednocześnie duch jest materią, a materia duchem. Monstrum połykając te zapisy, ten dotyk wpada w poślizg, musi się przyjrzeć własnej fikcji – praprzyczynie nędzy. Brak rozróżnienia, obmacywanie swoich własnych zrodzonych ze strachu form, zabawa nimi – tutaj się urywa tak nagle i definitywnie, że to co się pojawia nie może mieć nazwy, nie może zostać ukrzyżowane myślą, która staje bezbronna i naga.</p>
<p>Polecam czytać te książki jednocześnie – wychodząc z roli ku strukturze i na powrót wracać do spektaklu z lekkim przymrużeniem oka podejmować te eleganckie mądre dyskusje o życiu etc. Spojrzeć na dłonie trzymające książkę, żyły biegnące po ciele.  Spróbować zgadnąć gdzie się zaczyna się nieśmiertelność i gdzie się kończy. Gdzie ruch staje się bezruchem, a duch ciałem.</p>
<p>Gdzie myśl nie potrafi wejść.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/01/marcin_piniak_blony_iluzji.pdf"><img class="alignnone size-medium wp-image-7621" title="marcin_piniak_blony_iluzji1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/01/marcin_piniak_blony_iluzji1.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/7618/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/7618/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/7618/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/7618/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/7618/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/7618/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/7618/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/7618/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/7618/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/7618/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/7618/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/7618/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/7618/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/7618/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=7618&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2011/01/04/blony-iluzji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/01/kapuscinski.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">kapuscinski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/01/bc582ony.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">błony</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2011/01/marcin_piniak_blony_iluzji1.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">marcin_piniak_blony_iluzji1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>LABORATORIUM CZŁOWIECZEŃSTWA</title>
		<link>http://paradyzine.org/2010/11/25/laboratorium-czlowieczenstwa/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2010/11/25/laboratorium-czlowieczenstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Nov 2010 11:27:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>
		<category><![CDATA[ŁÓDŹ - KRONIKA PORTOWA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=7362</guid>
		<description><![CDATA[LABORATORIUM CZŁOWIECZEŃSTWA CZYLI ZYGMUNT BAUMAN W ŁODZI Prawdziwego humanizmu nie uczą na akademiach. Głębia rozbebeszania „rzeczywistości” nie dzieli się na rozdziały, przypisy i konspekty. Wnikliwość obserwacji i jej zasięg to nieustający proces doświadczania Tego co jest. Podzielność uwagi i „duszy”, rozumu, serca, umysłu – zbieranie rozpryśniętych skrawków w jeden spójny obraz. Swoiste kuriozum. Niemożliwość. Nieosiągalność.&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2010/11/25/laboratorium-czlowieczenstwa/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=7362&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h1><span style="color:#000000;">LABORATORIUM CZŁOWIECZEŃSTWA</span></h1>
<h2><span style="color:#ff0000;">CZYLI ZYGMUNT BAUMAN W ŁODZI</span></h2>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/11/dsc_6421.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-7363" title="DSC_6421" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/11/dsc_6421.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Prawdziwego humanizmu nie uczą na akademiach. Głębia rozbebeszania „rzeczywistości” nie dzieli się na rozdziały, przypisy i konspekty. Wnikliwość obserwacji i jej zasięg to nieustający proces doświadczania Tego co jest. Podzielność uwagi i „duszy”, rozumu, serca, umysłu – zbieranie rozpryśniętych skrawków w jeden spójny obraz. Swoiste kuriozum. Niemożliwość. Nieosiągalność. Niedokonanie. Pozostaje jedynie próba, skażona ograniczeniem wiedzy, percepcji i wreszcie gotowości – stawienia czoła swojej porażce, zadania przytłaczającego niemożliwością. Zygmunt Bauman jest dla mnie bez wątpienia przedstawicielem „ginącego gatunku” &#8211; tzw. „intelektualistów przez duże I” z ogromną wrażliwością, owym „czuciem tętna” pulsującym w tkance zwanej człowieczeństwem. Mocą, która ukryta w niepozornym osiemdziesięciopięcioletnim ciele podczas dwóch spotkań w Łodzi swoją żywotnością, siłą, poczuciem humoru i wreszcie odwagą przywołania Tych Pytań, które w natłoku „ponowoczesności” mijają jak najnowsze bilbordy papieru toaletowego „super hiper soft”. Zygmunt Bauman nie jest „soft”. Jest „sharp”. Reprezentuje „bez wysiłkowy, bez medialny, bezpretensjonalny” stan skupienia na kwestiach najważniejszych. Bez ceregieli, nadętego bełkotu akademickiego, co uświadamia chociażby sam fakt ogromnej rzeszy ludzi, którzy przybyli zarówno na wydział łódzkiego uniwerku na wykład &#8220;Kultura w diasporach&#8221; jak i do okropnego MS2 w przecudownej Manufakturze na spotkanie autorskie prezentujące jego książkę: „‎Między chwilą a pięknem. O sztuce w rozpędzonym świecie&#8221;, a jako złotą myśl przewodnią przytoczę komentarz z fejsbukowej strony jednego z internautów: „jaram się bardziej niż jakimkolwiek koncertem ostatnio.”Niczym jednoosobowa „kapela rockowa” pomimo swojego wieku jeździ po Europie i zasiewa deficytowe ziarna „globalnego myślenia” w „globalnej wiosce”.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/11/dsc_6402.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-7364" title="DSC_6402" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/11/dsc_6402.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Faktem jest, że organizatorzy nie sprostali zadaniu, nie przeczuwając „potencjału przyciągania słuchaczy” i sale we wspomnianych miejscach pękały w szwach, a automatyczny głos bijący „ze ścian” MS2 przy Ogrodowej informujący o czasie pozostałym w zderzeniu z podejmowaną tematyką cudownie w swej absurdalności „nasycał” wątek bezmyślnego wypełniania ról tzw. „zwykłych obywateli” wypełniających swoje „obywatelskie obowiązki” podczas Holocaustu. Tematyka sztuki w wydaniu Baumana biła na głowę niejedne sympozja „zawodowców od piękna”  szczególnie w ujęciu kompromitacji „oświeconej Europy” podczas Drugiej Wojny Światowej. Oczywistość rozpadu maski w obliczu Zagłady i jej konsekwencji przywodzi mi na myśl „artystyczne szpile” Różewicza i Szajny i wielu innych artystów, którzy mieli odwagę podjąć Temat. Ten „akcent” wywarł na wszystkich zebranych swoje piętno w myśl Baumana – by nigdy i przenigdy nie zapomnieć, że to nie mityczne Bestie, a ludzie z krwi i kości noszą w sobie potencjał kolejnej Zagłady.</p>
<p>Takie spotkania, pomimo tego, że dla całej medialnej maszynerii ważniejszy jest mecz piłki nożnej, albo polityk z dyndającym wibratorem, odbywają się i coraz widoczniej ukazują naszą desperację i „chciwość” na podejmowanie Tematu zwanego „Człowiek”, „Świat”, Życie” i „Co dalej” zatem parafrazując:</p>
<p>Spieszmy się słuchać Ludzi.</p>
<p>Tak szybko odchodzą.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/11/marcin_piniak_laboratorium.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-7365" title="marcin_piniak_laboratorium1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/11/marcin_piniak_laboratorium1.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<p>zajrzyj też: <a href="http://paradyzine.org/2010/11/25/zygmunt-bauman/">http://paradyzine.org/2010/11/25/zygmunt-bauman/</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/7362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/7362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/7362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/7362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/7362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/7362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/7362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/7362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/7362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/7362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/7362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/7362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/7362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/7362/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=7362&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2010/11/25/laboratorium-czlowieczenstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/11/dsc_6421.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">DSC_6421</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/11/dsc_6402.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">DSC_6402</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/11/marcin_piniak_laboratorium1.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">marcin_piniak_laboratorium1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>A118</title>
		<link>http://paradyzine.org/2010/10/07/a118/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2010/10/07/a118/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Oct 2010 14:43:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>
		<category><![CDATA[ŁÓDŹ - KRONIKA PORTOWA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=7157</guid>
		<description><![CDATA[A118 CZYLI WKURW PIERWORODNY Idę ulicą wokół wirujących toreb foliowych, tłuczonego szkła po taniej wódce, folderów szkoły angielskiego, osprejowanych fasad zapadających się kamienic. Przede mną jak byk na haku wisi wielki baner z hasłem: „Kocham cię Polsko”. Wypicowana lala z jakimś gachem szczerzą kły – tacy niezdrowo podnieceni, wprasowani na arkuszu papieru z którego więcej&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2010/10/07/a118/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=7157&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h1>A118</h1>
<h2><span style="color:#000000;">CZYLI WKURW PIERWORODNY</span></h2>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/wkurw3.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-7158" title="wkurw3" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/wkurw3.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Idę ulicą wokół wirujących toreb foliowych, tłuczonego szkła po taniej wódce, folderów szkoły angielskiego, osprejowanych fasad zapadających się kamienic. Przede mną jak byk na haku wisi wielki baner z hasłem: „Kocham cię Polsko”.  Wypicowana lala z jakimś gachem szczerzą kły – tacy niezdrowo podnieceni, wprasowani na arkuszu papieru z którego więcej pożytku może mieć jedynie dupa, gdyż na głowę już za późno.  Łódź – Gotham City – Europejska Stolica Makulatury i Zasysającej Dziury 2016 po Chrystusie. Czekam na latającą komunikację miejską z godłem łódki z koroną cierniową zamiast wiosła. Czekam i czekam. Czekam. Czekam. Papieros, cztery kawałki „Pucifera” na plejerze firmy samsung i czekam. Jedzie – statek kosmiczny na torach, faluje jak flaga biało czerwona z napisem „chuj wam w dupę”.  Wsiadam, gazetka „Metro” &#8211; czwarta kolumna studentów dziennikarstwa na stażu porysowana doniesieniami – aborcja szarych komórek, tempo ekspresowe. Kasuję ledwie wydrukowany bilet w ledwie działającym kasowniku. Zza podziabanych szyb uderza mnie Bóg Ra – prześwietlając matrycę miasta. Czuję się jak na odbitce polaroidu w czasie amerykańskiej uczty dziękczynienia na cześć światowego zaspokojenia wszelkich potrzeb.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/wkurw1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-7159" title="wkurw1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/wkurw1.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Jedna wielka dotacja europejska, ogromny ruchomy projekt – dopłaty, debaty, konkursy, przetargi, zarządzanie potencjałem ludzkim – stadem tresowanych małp z wybitymi na przestrzał ślepiami. Mam cel swojej podróży. Pragnę się z całego serca wpisać do Wielkiego Rejestru Bezrobotnych – w siódmej mistycznej kolumnie. Jak wiemy status ten stał się bez mała kultowy. Jest jak magiczne zaklęcie gnozy, tajemny szyfr bełkoczącego bractwa. Mam ze sobą świadectwa, pokwitowania, umowy, numery, dane – mam kurwa wszystko – cały swój formalny życiorys, który trzymam od lat w segregatorze o nazwie „Almanach XX wielu”. Cudowny to jak wiemy był wiek – pary z kominów i mydła, komputerów i samolotów bezzałogowych. Rejestracja – Kastracja – Petentów – Palantów odbywa się coraz bardziej komputerowo. W fazie pierwszej wciskasz w specjalnym monitorku, że jesteś gotów do lotu wahadłowcem Powiatowy Urząd Pracy na orbitę bezrobotnych.</p>
<p>Pod specjalnym kodem A118, który cudowna maszyna wypluwa mam się stawić w pokoju Operatorów Programu Gwiezdnych Wojen na niebieskim tle Europy. Gwiezdne wrota 001, 002, 003. Portal między wymiarami na lewym pośladku PUP-y.  Wokół wirują stada  ludzio – kozłów i beczą zrozpaczone przez okienko „informacji” z całych sił próbując zrozumieć o co chodzi. Przez te 60, 70 lat wytworzyć jak najwięcej specyfikacji, tabel, konfiguracji, statystyk, regulacji wszystkich nacji – aby całe to gówno utrzymywało nas w ciągłym wirze spuszczanej wody w kiblu rzeczywistości lekko podtapiając  i utrzymując w stanie zaabsorbowania w myśl ideologii numeru identyfikacyjnego i wszystkiego co się z tym wiąże. W pokoju pani drze na mnie mordę od wejścia, że nie patrzę, że numer się wyświetla to tu to tam. Chodzi o to by w ciągu kilku sekund sprowadzić cię do roli nierozgarniętego idioty, który stanowi tylko problem pomiędzy łykami kawy czibo. I tutaj masz dwa wyjścia – albo zostać idiotą i czołgać się, albo uprzejmie dać pani do zrozumienia , że coś jej się pojebało od nadmiaru kawy i dropsów miętowych. Wgląda to tak, że status urzędnika to kasta co najmniej kapłańska, a ty jako wierny sługus tego cyrku tańczysz na trapezie w rytm przemądrzałej arii klaunów z identyfikatorami. Po odrzuceniu roli debila i celnej ripoście sytuacja natychmiastowo idzie złym torem – rzecz jasna dla ciebie. Czyli pani kapłanka upierdoli cię w ogniu potępienia stosem dodatkowych formalności do wypełnienia. Imiona, nazwiska, pobyty stałe i tymczasowe, ksero z ostatnich stu lat. Cel jest prosty – pozycja 0. Nic. Nikt. Ludzki pół fabrykant przerzucany od pokoju do pokoju, od urzędu do urzędu – w wielkim sakramencie cywilizacji obligacji. Państwo – twój właściciel, urzędnik – twój spowiednik. Konfesjonał – rozgrzeszanie ustawami, podatkami, prawami, zakazami – 100 milionów razy powtórz „Kocham cię Polsko”.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/wkurw2.jpg"><img title="wkurw2" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/wkurw2.jpg?w=630&h=473" alt="" width="630" height="473" /></a></p>
<p>Choroba, która udaje lekarstwo. Najchętniej wsadziłbym te wszystkie kwity, pokwitowania, paragony, duplikaty w wielką zaropiałą dupę tego świata poćwiartowanego jak szynka na parcele krajów, obyczajów, urzędów, rad nadzorczych i wykonawczych. UNESCO, UE, NATO – balony z kondomów puszczone na wiatr zakłamanej historii. Dlaczego mam czuć się jak korba w salonie zepsutych automatów? W tej planszowej grze eurobiznesu z kratami na rogu planszy, wciąż jeszcze udając, że mnie to wciąga i obchodzi.  Co rano wita mnie świat numerów identyfikacyjnych. Obóz pracy, która nigdy mnie nie wyzwoli. Weksel bez pokrycia. Wieczyste spłacanie długu odwagi, by powiedzieć – Dość!</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/marcin_piniak_a118.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-7162" title="Marcin_Piniak_a1181" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/marcin_piniak_a1181.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/7157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/7157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/7157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/7157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/7157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/7157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/7157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/7157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/7157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/7157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/7157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/7157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/7157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/7157/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=7157&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2010/10/07/a118/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/wkurw3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">wkurw3</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/wkurw1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">wkurw1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/wkurw2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">wkurw2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/10/marcin_piniak_a1181.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">Marcin_Piniak_a1181</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>ZESPÓŁ COPGRASA</title>
		<link>http://paradyzine.org/2010/08/09/zespol-copgrasa/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2010/08/09/zespol-copgrasa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Aug 2010 11:31:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=6743</guid>
		<description><![CDATA[ZESPÓŁ COPGRASA CZYLI WSZYSCY SĄ PODSTAWIENI Film – sztuka iluzji. Migotanie klatek na srebrnej tacy efektów, złoty pył osiadający na źrenicy w ciemności kinowej sali i niestety coraz częściej pracy otworów gębowych pożerających popcorn i bulgoczących pyszną kokakolą w kubłach wielkości wiadra. Pół godziny zapowiedzi, konkursów, reklam i zajwek – aż po odruch wymiotny. Najczęściej&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2010/08/09/zespol-copgrasa/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=6743&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h1>ZESPÓŁ COPGRASA</h1>
<h2><span style="color:#000000;">CZYLI WSZYSCY SĄ PODSTAWIENI</span></h2>
<p><a rel="attachment wp-att-6744" href="http://paradyzine.org/2010/08/09/zespol-copgrasa/zespol_cop/"><img class="alignnone size-full wp-image-6744" title="zespol_cop" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/08/zespol_cop.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Film – sztuka iluzji. Migotanie klatek na srebrnej tacy efektów, złoty pył osiadający na źrenicy w ciemności kinowej sali i niestety coraz częściej pracy otworów gębowych pożerających popcorn i bulgoczących  pyszną kokakolą w kubłach wielkości wiadra. Pół godziny zapowiedzi, konkursów, reklam i zajwek – aż po odruch wymiotny. Najczęściej jednak wersja minimalna – komputer, torrent – pirackie abc małego kinomana w coraz lepszej jakości szybkości, dźwięku i obrazu. Powszechne darmowe zasysanie. Dla mnie film – to święta trójca – obraz, dźwięk i treść. Praca wielu ludzi w imię jednej idei, która notabene rozrasta się z kokonu tekstu potocznie zwanego scenariuszem. I tutaj możemy przejść do rzeczy. Pierwszy strzał, a jednocześnie obraz na tzw. „czasie” &#8211; „Incepcja” &#8211; pod względem scenariusza absolutne mistrzostwo. 23 gwiazdki wielkiego wozu na nieboskłonie krytyków analityków.  Christopher Nolan, który podobno jak piszą na stronie filmweb swoją przygodę z „muzą oszustwa” rozpoczął już w wieku siedmiu lat zapisując z lufy 8 mm rozedrganą magmę rzeczywistości napisał i wyreżyserował „Incepcję” w dość spektakularny i zarazem brawurowo hollywoodzki sposób.  Autor „Memento” konsekwentnie rozpracowuje tajniki tzw. „umysłu” tudzież „świadomości” tym razem w stanie potocznie zwanym „snem” czyli tą bardziej tajemniczą i nieodgadnioną częścią naszego życia. Jak sam przyznał w wywiadzie:</p>
<blockquote><p>Sny zawsze mnie interesowały, szczególnie jako reżysera. Pomyśl: każdej nocy we śnie tworzymy historie, tworzymy światy. Powołujemy do życia ludzi. Gdy z nimi rozmawiamy, mówią słowami, które sami dla nich ułożyliśmy. Ale nie zdajemy sobie z tego sprawy. Wydaje nam się, że faktycznie jesteśmy w innym, obcym świecie. Podczas gdy wszystko dzieje się wewnątrz naszego umysłu. Sny to fascynująca sprawa.</p></blockquote>
<p>To prawda sprawa jest fascynująca – a jak bardzo&#8230;cóż warto wydać kupę kasy na bilet w multipleksie czy podobnym gównie z lotniczymi fotelami i biorąc pod uwagę fakt, że film ma potencjał dzieła kultowego i masowego (i to dobrze – użycie fortelu efektów i akcji, choć film w zasadzie jest rodzajem studium nad umysłem – w wersji rzecz jasna przyswajalnej i niezbyt skomplikowanej)  cieszy mnie osobiście, gdyż w pewnym momencie projekcji zgromadzone masy zaprzestały żreć prażoną kuku&#8230; co dla twórców może być miłe. Poza tym jak każdy „progowy” obraz – coś robi w „bani”, czyli dryluje korytarze pod i nad progowe tzw. percepcji. Poziomy snów w snach i wizja ugrzęźnięcia w odmętach świadomości jest przerażająca dla tzw. użytkowników psychodelików lub innych chemicznych rozwiązań, które choć otwierają mogą coś źle zamknąć. Studium stanów szaleństwa, rozciąga się od pierwszego snu, czyli „rzeczywistości” po poziomy percepcji, podświadomości, programów, urojeń, skojarzeń i tak w nieskończoność. Przestroga jest – i gdzieś uderza w tym filmie. Zatem niech totem Cobb&#8217;a wiruje dalej, a my zjeżdżamy pod ziemię, gdzie Europa nasza już zupełnie zjednoczona połączona metrem wygląda jak duszny, paranoiczny kompleks handlowy po trzeciej wojnie światowej.  „Metropia” wizja Tarika Saleha, która wyprzedza tą obecnie naszą o 14 lat i nie bez kozery dla uważnych obserwatorów ma tą mroczną postać, a nasz bohater to spopielały robot snujący się jak ćma w fabrycznych korytarzach w pełni funkcjonalnego mechanicznego koszmaru. Film nie wnosi nic nowego z pola możliwości jakie pod nazwą „science fiction” lub „futurystka” snują od dawna twórcy różnej maści – jednak jego „dołująca” plastyczność, ten specyficzny język „rozpadu” i nowatorskie podejście do animacji doskonale podkręca i uwydatnia jego wymowę. Świat bez ropy  to krok dalej czyli czołgi z napisem „Hustler” pędzące na oparach „czarnej krwi” po bliskowschodnich pustyniach, gdzie rozgrywa się spektakl Czwartej Wojny Światowej w obrazie &#8220;Southland Tales&#8221;, który zapodał nam James Richard Kelly odpowiedzialny za wyśmienity film „Donnie Darko”.</p>
<p>Nie wiem jaki kretyn przetłumaczył to na „Koniec świata” w polskiej dystrybucji jednak coś jest na rzeczy, bowiem film to balansujący na krawędzi kiczu, prześmiewczy i absurdalny rajd po konwencjach i schematach hollywoodzkich w takt apokaliptycznej pieśni, której pierwsze takty już słychać .  Parafraza wiersza Eliota, że świat skończy się hukiem, a nie skomleniem – pasuje idealnie bowiem &#8220;Southland Tales&#8221; zaczyna się od wybuchu bomby atomowej w niewinnej atmosferze amerykańskiego przyjęcia ogrodowego – grillowany grzyb.</p>
<p>Posmakujcie tych kombinacji.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/08/zespol-copgrasa.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-6746" title="ZESPÓŁ-COPGRASA1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/08/zespol-copgrasa1.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<p><strong>TRAILERY:</strong></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2010/08/09/zespol-copgrasa/"><img src="http://img.youtube.com/vi/zrPGHWiZVVU/2.jpg" alt="" /></a></span>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2010/08/09/zespol-copgrasa/"><img src="http://img.youtube.com/vi/-YtypoNJnNw/2.jpg" alt="" /></a></span>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2010/08/09/zespol-copgrasa/"><img src="http://img.youtube.com/vi/vtp14ikRvxo/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/6743/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/6743/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/6743/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/6743/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/6743/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/6743/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/6743/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/6743/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/6743/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/6743/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/6743/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/6743/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/6743/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/6743/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=6743&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2010/08/09/zespol-copgrasa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/08/zespol_cop.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">zespol_cop</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/08/zespol-copgrasa1.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">ZESPÓŁ-COPGRASA1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>ŁAMANIE KODÓW</title>
		<link>http://paradyzine.org/2010/05/14/lamanie-kodow/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2010/05/14/lamanie-kodow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 May 2010 12:24:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=6221</guid>
		<description><![CDATA[– Nie wiem, o czym mówisz. – Mówię o tym, że nie jesteś całością. Nie ma w tobie spokoju. Carlos Castaneda „Odrębna rzeczywistość” Zarówno „Przełamując umysł” i „Cyberia” są w pewnym sensie reportażami, gdzie głównym „środkiem narracji” są postacie autorów, a wszystkie przedstawione zdarzenia, ludzie i okoliczności są „z życia”, zatem od samego początku omija&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2010/05/14/lamanie-kodow/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=6221&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p style="text-align:right;">– Nie wiem, o czym mówisz.</p>
<p style="text-align:right;">– Mówię o tym, że nie jesteś całością. Nie ma w tobie spokoju.</p>
</blockquote>
<p style="text-align:right;"><strong>Carlos Castaneda</strong> „Odrębna rzeczywistość”</p>
<p><strong>Zarówno „Przełamując umysł” i „Cyberia” są w pewnym sensie reportażami, gdzie głównym „środkiem narracji” są postacie autorów, a wszystkie przedstawione zdarzenia, ludzie i okoliczności są „z życia”, zatem od samego początku omija nas przekleństwo akademickiej paplaniny zaplątanej w nudne pajęczyny przypisów, omówień, porównań, a przede wszystkim jest w nich życie – ta iskra autentycznej pasji.</strong></p>
<p>Chciałbym wam polecić dwie wyjątkowe książki, które ukazały się pod szyldem wydawnictwa Okultura. „Przełamując umysł” Daniela Pinchbecka oraz „Cyberia” Douglasa Rushkoffa. Obie książki oscylują wokół naszych uwarunkowań, wdruków, schematów i przyzwyczajeń próbując jednocześnie wskazać nam bramy lub furtki przez które możemy wyjść poza własne kody, które niczym źle napisany program komputerowy więzią nas wewnątrz „matrixa”.  Pinchbeck i Rushkoff nie przemawiają do nas z pozycji paplających mądrali i egotycznych intelektualnych guru jest w ich narracjach swoboda i humor oraz co istotne ogromny ładunek „empiryzmu”. Obaj nie tylko piszą, ale i przeżywają. To czuć. Potrafią ukazać samych siebie z dystansem, a jednocześnie niejako sami stają się „szczurami laboratoryjnymi wewnątrz labiryntu”, który na stronicach ich książek przybiera złożoną i wielowymiarową formę. Jak to ujął Robert Anton Wilson w „Kosmicznym spuście” w tych książkach rzeczywistość nie jest rzeczownikiem w liczbie pojedynczej, a raczej reprezentuje kołowrót nieskończonych form i możliwości. Podobnie jak podmiot, który jej doświadcza.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-6222" href="http://paradyzine.org/2010/05/14/lamanie-kodow/przelamujac_umysl/"><img class="size-full wp-image-6222 alignleft" style="border:0 none;" title="przelamujac_umysl" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/przelamujac_umysl.jpg?w=640" alt=""   /></a>„Przełamując umysł” to rodzaj „odysei psychodelicznej”, gdzie autor od zblazowanego, wypalonego „człowieka ducha” błąkającego się East Village pytając &#8211; ego: „czemu?”, „czemu to życie?”, „czemu cokolwiek?” metodą prób i błędów powoli odkrywa współczesny szamanizm wraz z całą paletą „psychodelicznych barw” by w trakcie swej podróży odkrywać upragnioną „pierwotną więź ze światem i samym sobą”. Wraz z Pinchbeckiem odbywamy podróż zarówno po świecie jak i „obszarach” naszego umysłu przekraczając w obu przypadkach zarówno granice jak i wyobrażenia. Nie zamierzam tutaj pisać jakie „psychodeliki” aplikował sobie autor, gdyż jest ich całe mnóstwo, a zamiast tego warto wskazać jego dojrzałość wynikającą z doświadczenia i ostry zmysł krytyczny, który odcina całą otoczkę w stylu new age i wskazuje na przytomność i odpowiedzialność z którą wiąże się używanie psychodelików. Owszem jest on ich gorącym zwolennikiem i momentami traci cenny dystans i można odnieść wrażenie, że oferuje psychodelie jako „jedyną nadzieję” dla coraz bardziej pomieszanego świata. Jednocześnie jest w jego pracy wiele cennych uwag i dygresji odnoszących się do współczesnej cywilizacji, ekologii, świadomości procesów i zmian oraz zagrożeń oraz ich kontekstów i przyczyn historycznych. Sam temat „Przełamując umysł” czyli środki psychodeliczne i ich marginalizacja oraz demonizowanie przez współczesne środki przekazu i tak zwane autorytety stanowi rodzaj kontrkulturowej riposty na hipokryzję i strach wynikający z niewiedzy. Jest to także swoiste kompendium alternatywnej wiedzy, które nie ogranicza się jedynie do wskazywania błędów i wypaczeń, ale również stara się wskazywać drogi wyjścia z impasu post nowoczesności, której główną patologią jest maskowanie współzależności wszystkich zjawisk i procesów, a to być może stanowi największy skarb doświadczenia psychodelicznego dla współczesnego człowieka i jego zagubionego w własnych omamach ducha. Pinchbeck przechodząc własne katharsis, spotykając się z swoimi demonami daje nam niezwykły prezent – świadomość, że to my a nie nikt inny może w każdej chwili odmienić swoje życia a tym samych losy świata.</p>
<p><span id="more-6221"></span></p>
<p><a rel="attachment wp-att-6223" href="http://paradyzine.org/2010/05/14/lamanie-kodow/cyberia/"><img class="alignright size-full wp-image-6223" style="border:0 none;" title="cyberia" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/cyberia.jpg?w=640" alt=""   /></a>„Cyberia” Douglasa Rushkoffa to pozycja wyjątkowa i w pewnym sensie pionierska ponieważ łączy ona w sobie wiele z pozoru różnych trendów i zjawisk XXI wiecznej globalnej wioski. Sam jej język oraz porażająca mnogość tematów i wątków w sam raz odzwierciedlają złożoność z jaką w każdej chwili stykamy się w wirtualno – rzeczywistym konglomeracie dnia dzisiejszego. „Cyberia” to rodzaj mapy, która próbuje nam poprzez jego kartografa nakreślić z czym mamy a tym samym będziemy mieć do czynienia.  Rushkoff odszyfrowuje zakodowane dla przeciętnego odbiorcy znaczenia współczesnych subkulturowych zjawisk i przybliża nam sylwetki ich twórców oraz odsłania ich motywy i inspiracje. Tytułowa „cyberia” nie jest swoistą jedynie wirtualną technologiczną przestrzenią a rodzajem umysłowej przestrzeni – globalnym umysłem, który odkrywa sam siebie poprzez eksplorację własnego potencjału. Zadziwiająca zdolność poruszania się autora w tak zawiłej materii różnej maści dziwaków, hakerów, psychonautów etc, serfujących na falach zjawisk, których zawirowania i załamania odzwierciedlają niezmierzoność umysłu stawia go w pozycji jednego z czołowych badaczy współczesności. Jednocześnie nie daje się porwać nurtowi wrażeń i swoistej stroboskopowej magmie, która często jest jedynie zabawą z formą i własnymi projekcjami i zadaje kilka fundamentalnych i istotnych pytań, które łatwo zignorować pędząc na oślep autostradą nowoczesności i technologii.</p>
<p>Na koniec chciałbym życzyć <a href="http://okultura.pl/" target="_blank">Okulturze</a> wszystkiego dobrego (wydawnictwo powstało 1 maja) oraz pogratulować efektów pracy, która jest na warunki polskie pionierska i niezwykle istotna. Tak trzymać Drodzy Państwo!</p>
<p><a rel="attachment wp-att-6224" href="http://paradyzine.org/2010/05/14/lamanie-kodow/daniel-pinchbeck/"><img class="alignleft size-full wp-image-6224" style="border:0 none;" title="daniel-pinchbeck" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/daniel-pinchbeck.jpg?w=640" alt=""   /></a><span style="color:#808080;"><strong>Daniel Pinchbeck</strong> (ur. 1966) &#8211; amerykański pisarz i eseista, autor niezwykle popularnych felietonów w magazynach Wired, The Village Voice i The New York Times. Jego książkowy debiut, Przełamując umysł, wywołał w USA debatę publiczną i od razu stał się bestsellerem.</span><br />
<a href="http://www.realitysandwich.com" target="_blank">http://www.realitysandwich.com</a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-6225" href="http://paradyzine.org/2010/05/14/lamanie-kodow/douglas_rushkoff/"><img class="size-full wp-image-6225 alignright" style="border:0 none;" title="Douglas_Rushkoff" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/douglas_rushkoff.jpg?w=640" alt=""   /></a><span style="color:#808080;"><strong> </strong></span></p>
<p><span style="color:#808080;"><strong>Douglas Rushkoff </strong>(ur.1961) – amerykański pisarz, publicysta i scenarzysta. Jest jednym z najbardziej wpływowych badaczy kultury współczesnej. Laureat pierwszej nagrody im. Neila Postmana za osiągnięcia życiowe w publicznej działalności intelektualnej. Jego dziesięć najlepiej sprzedających się książek na temat nowych mediów i kultury popularnej, zostało przetłumaczonych na ponad trzydzieści języków.<a href="http://rushkoff.com/" target="_blank"> </a></span><br />
<a href="http://rushkoff.com/" target="_blank">http://rushkoff.com/</a></p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/marcin_piniak_lamanie-kodow.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-6238" title="marcin_piniak_lamanie kodow" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/marcin_piniak_lamanie-kodow.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/6221/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/6221/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/6221/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/6221/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/6221/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/6221/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/6221/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/6221/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/6221/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/6221/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/6221/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/6221/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/6221/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/6221/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=6221&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2010/05/14/lamanie-kodow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/przelamujac_umysl.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">przelamujac_umysl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/cyberia.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">cyberia</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/daniel-pinchbeck.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">daniel-pinchbeck</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/douglas_rushkoff.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Douglas_Rushkoff</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/05/marcin_piniak_lamanie-kodow.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">marcin_piniak_lamanie kodow</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>TERAPIA SZOKOWA</title>
		<link>http://paradyzine.org/2010/04/21/terapia-szokowa/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2010/04/21/terapia-szokowa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Apr 2010 00:00:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=6137</guid>
		<description><![CDATA[Żądza panowania: ta okrutna mistrzyni wszelkiej wzgardy, która miastom i państwom w oblicza każe: „Precz z tobą!” &#8211; aż póki ich krzyk nie odpowie: „Precz ze mną!” Fryderyk Nietzsche „Tak rzecze Zaratustra” Na sali kinowej jest osiem osób i właśnie rozpoczyna się projekcja filmu „ Doktryna szoku” opartego na książce Naomi Klein o tym samym&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2010/04/21/terapia-szokowa/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=6137&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Żądza panowania: ta okrutna mistrzyni wszelkiej wzgardy, która miastom i państwom w oblicza każe: „Precz z tobą!” &#8211; aż póki ich krzyk nie odpowie: „Precz ze mną!”</p></blockquote>
<p><strong>Fryderyk Nietzsche</strong> „Tak rzecze Zaratustra”</p>
<p><a rel="attachment wp-att-6136" href="http://paradyzine.org/2010/04/21/terapia-szokowa/shock-doctrine_970x390/"><img class="alignnone size-full wp-image-6136" style="border:0 none;" title="shock-doctrine_970x390" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/04/shock-doctrine_970x390.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Na sali kinowej jest osiem osób i właśnie rozpoczyna się projekcja filmu „ Doktryna szoku” opartego na książce Naomi Klein o tym samym tytule, a zrealizowanego przez Michaela Winterbottoma i Mata Whitecrossa (wcześniej obaj stworzyli doskonały obraz „Droga do Guantanamo”). Biorąc pod uwagę fakt, że kolejna po „No logo” pozycja Klein uderzając bezkompromisowo w mity współczesności stała się bestsellerem, a para reżyserów również ma na swoim koncie spore osiągnięcia tą zarazem smutną i żenującą frekwencję podczas seansu na własny użytek odczytałem jako metaforę.</p>
<p>Film jest uderzeniem obuchem między nasze śnięte oczy i dla wielu widzów może być terapią wstrząsową. Diagnoza, którą stawia jest niestety okrutna, a choroba o której mówi bezlitosna niczym złośliwy nowotwór, który toczy ciało świata pożerając je fragment po fragmencie. Głównym jej nosicielem jest dla twórców „Doktryny szoku”  Milton Friedman ekonomista i laureat nagrody Nobla, którego liberalna koncepcja nieskrępowanego „wolnego rynku” miała być panaceum i rodzajem cudownego leku na depresje, kryzysy i bóle współczesnych państw. „Lek  Friedmana” i jego orędowników został zaaplikowany w Chile podczas rządów Pinocheta i stanowił zarazem „fazę testową” podobnie jak w Argentynie i Związku Radzieckim a także i w Polsce, a działanie leku poprzedzane było narkozą terroru, cierpienia i przemocy lub dotkliwego kryzysu gospodarczego.</p>
<p><span id="more-6137"></span></p>
<p>Owa narkoza jest właśnie tym co stanowi warunek konieczny aby „lek” mógł zostać zaaplikowany. Tym są wszystkie wstrząsy odwracające uwagę od sedna sprawy, czyli wdrożenia neoliberalnych rozwiązań chicagowskiej szkoły podczas wojen, ataków, zapaści itd. Doskonale jest to ukazane na przykładzie 11 września w NY, Huraganu Katrina w Nowym Orleanie, wojny w Afganistanie czy najdobitniej już na przykładzie Iraku.</p>
<p>Według twórców filmu objawy „choroby” są generowane sztucznie i celowo, a „pacjent” pozbawiany jest jakiejkolwiek alternatywy i jedynym możliwym rozwiązaniem staje się prywatyzacja i uwalnianie kapitału w sposób drapieżny i oparty na przemocy. A skutkiem tej „aplikacji” jest przewlekłe i dogłębne uzależnienie od „lekarstwa”.</p>
<p>Jednak to, że ów „cudowny środek z Chicago” jest przereklamowany i nieskuteczny oraz powoduje potężne skutki uboczne przekonać się możemy sami na przykładzie ostatnich wydarzeń takich jak globalny kryzys, bankructwa państw, wzrastająca potęga modelu korporacyjnego, który pożera sam siebie etc. To co daje nam obraz  Michaela Winterbottoma i Mata Whitecrossa to pewien „schemat sytuacyjny” rodzaj mapy, której zadaniem jest połączyć pozornie oderwane zdarzenia w spójny obraz. Ktoś powie tendencyjny, ktoś powie uproszczony i naciągany, jednak moim zdaniem i tak jest on o wiele bardziej wiarygodny niż usankcjonowana „papka” pozorów i sloganów, którą zazwyczaj grzecznie trawimy zapominając o bólach mózgu i wątroby. Kolejna wartość „Doktryny szoku” leży w obrazach, których archiwalno – współczesny miks doskonale współgra z narracją i napięciem. Jest kilka naprawdę mocnych scen i wypowiedzi, które zapadają w pamięć.</p>
<p>Ten film wymagał ogromu pracy i odwagi, z czego ta ostatnia będzie nam w nadchodzącym czasie naprawdę potrzebna.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/04/terapia-szokowa.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-6139" title="TERAPIA SZOKOWA" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/04/terapia-szokowa.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2010/04/21/terapia-szokowa/"><img src="http://img.youtube.com/vi/Wy1PBc55I48/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/6137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/6137/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/6137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/6137/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/6137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/6137/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/6137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/6137/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/6137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/6137/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/6137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/6137/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/6137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/6137/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=6137&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2010/04/21/terapia-szokowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/04/shock-doctrine_970x390.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">shock-doctrine_970x390</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/04/terapia-szokowa.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">TERAPIA SZOKOWA</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>WIELKIE ŻARCIE</title>
		<link>http://paradyzine.org/2010/03/25/wielkie-zarcie-2/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2010/03/25/wielkie-zarcie-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Mar 2010 07:38:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=6008</guid>
		<description><![CDATA[CZYLI JADŁOSPIS MUTANTA „W społeczeństwie niedostatku potrzeby są względnie uniwersalne i niezmienne, ponieważ są silnie związane z „żołądkiem”. Jednakże wraz ze wzrostem zamożności potrzeby staja się mniej bezpośrednio związane z przetrwaniem biologicznym i bardziej się indywidualizują.” Alvin Toffler “Szok przyszłości” Zatem zacznijmy od wspomnianego żołądka. Jak już mądrze powiedziano – jesteś tym co jesz. Zatem…wielki,&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2010/03/25/wielkie-zarcie-2/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=6008&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color:#000000;">CZYLI JADŁOSPIS MUTANTA</span></h2>
<blockquote><p>„W społeczeństwie niedostatku potrzeby są względnie uniwersalne i niezmienne, ponieważ są silnie związane z „żołądkiem”. Jednakże wraz ze wzrostem zamożności potrzeby staja się mniej bezpośrednio związane z przetrwaniem biologicznym i bardziej się indywidualizują.”</p></blockquote>
<p><strong>Alvin Toffler</strong> “Szok przyszłości”</p>
<p><a rel="attachment wp-att-5565" href="http://paradyzine.org/dla-neurokultury/dsc_6130/"><img class="size-full wp-image-5565 alignnone" style="border:0 none;" title="DSC_6130" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/dsc_6130.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Zatem zacznijmy od wspomnianego żołądka. Jak już mądrze powiedziano – jesteś tym co jesz. Zatem…wielki, przeogromny Kościół Współczesny – hipermarket &#8211; z setkami modlitewników uginających się od towaru do spożycia. Ceny i opakowania – wyśmienite, zapierające dech – wszystko nieprzyzwoicie tanie – ciągłe promocje, super cięcia cen, miła obsługa, solidne pojemne koszyki na kółkach. Z megafonów nadają notowania spadków jak na giełdzie w Nowym Yorku. Kukurydza tylko tyle i tyle, a wymiarowe banany w standardzie europejskim – całe kilo po funcie. Jaka rozkosz, darmowy melanż w Wesołym Miasteczku Konsumenta! Pakujemy garściami, zgrzewkami – na zapas, bo może znów będzie kryzys sektora bankowego i nie dadzą nam oprocentowanej zapomogi na zakupy bożonarodzeniowe.</p>
<p><span id="more-6008"></span></p>
<p>Tanie chlanie. Pani z Indii przy kasie uśmiechnie się do nas tym specyficznym grymasem pytając obowiązkowo – czy wszystko w porządku – i w tym punkcie ceremonii religijnej mamy nieodpartą ochotę wykrzyknąć na cały regulator w tym huku czytników i skanerów – Nie droga Pani, nic nie jest w porządku łącznie z Panią w tym kombinezonie z napisem „Tesco” i plakietką z uśmiechniętym słońcem oraz mną pchającym ten wózek z górą ciężkostrawnej chemicznej pokarmowej zarazy. I chcielibyśmy zapytać kasjerki – emigrantki o to, czy słyszała może o pewnej starszej pani również z Indii, która się nazywa Vandana Shiva i napisała książkę o samobójstwach rolników w Indiach z powodu długów, w które wpadli po wdrożeniu „rewolucyjnych” upraw bazujących na modyfikowanych genetycznie nasionach opatentowanych i stworzonych przez międzynarodową korporację o nazwie „Monsanto”.  Również o to, czy zdaje sobie sprawę z tego, że z całego globu znika naturalne ziarno uprawne i wspomniana Vandana Shiva walczy również o to, aby zachować resztki jakie zostały. Ponieważ Droga Pani, chciałoby się rzec – ziarno w XXI wieku staje się własnością prywatną, opatentowanym i chronionym klauzulami i kontraktami produktem. Zmutowanymi genetycznie ziarnami pasie się zwierzęta rzeźne oraz na ich bazie produkuje się większość spożywczych produktów, jakie widać w tym sklepie. A ten soczyście wyglądający kawał martwego mięsa, to fuzja chemicznej modyfikacji i wizualnej kosmetyki. Normy, rozporządzenia, regulacje, dyrektywy – tysiące dokumentów, których celem jest „dbanie o nasze zdrowie”. Hiper higieniczne Społeczeństwo Spektaklu.</p>
<p><strong>ZAPYLANIE</strong></p>
<blockquote><p>„Nie możemy stracić ani jednego dolara”</p></blockquote>
<p>z dokumentu <strong>Monsanto</strong></p>
<p>Wstrząsający dokument francuskiej dziennikarki Marie &#8211; Monique Robin „Świat według Monsanto”, która śledząc poczynania i metody „rozwoju” koncernu przejechała pół globu rejestrując koszmar uprzemysłowionego bazującego na bio – technologii rolnictwa, które obecnie jest niczym więcej jak Globalną Fabryką produktów „identycznych z naturalnymi”, lub jak to określa Monsanto żywność modyfikowana jest „zasadniczo równoważna naturalnej” ukazuje, że bitwa o kontrolę żywności trwa i jest niczym innym jak bezprecedensową „brudną wojną”, której skutki jednak będą mierzone w miliardach ofiar. Ponieważ kto kontroluje żywność – kontroluje świat. Kto jeszcze z nas ma dostęp do rodzinnych wiejskich gospodarstw i jedzenia bez pestycydów, chemii itd. To szczycenie się wyjściem z modelu rolniczego do przemysłowego i następnie informatycznego, rozrastające się miasta – kolosy i naturalna śmierć małych samowystarczalnych gospodarstw rolnych – ma swoje następstwa. Większość mieszkańców globu jest zupełnie odcięta od możliwości wytwarzania żywności i totalnie uzależniona od spożywczych sieci korporacyjnych tak samo jak drobni i więksi producenci żywności. Co to znaczy?</p>
<p><a rel="attachment wp-att-5566" href="http://paradyzine.org/dla-neurokultury/dsc00338/"><img class="alignnone size-full wp-image-5566" style="border:0 none;" title="DSC00338" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/dsc00338.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Znaczy to, że w dobie tzw. „demokracji i wolności” podstawowy i fundamentalny warunek przetrwania, czyli pokarm jest jak wszystko „towarem” i ma właścicieli. Jednym z głównych właścicieli twojego przyszłego życia jest właśnie Monsanto. Firma, która stworzyła herbicyd &#8220;Agent Orange&#8221; używany podczas wojny w Wietnamie do niszczenia dżungli i istot ludzkich. Firma, która wykreowała polichlorowane bifenyle (PCB) zatruwając obszar Anniston (w Alabamie) łącznie z zamieszkującymi je ludźmi, którzy o sprawiedliwość walczyli w sądzie. Firma, która odpowiada za tysiące mniejszych i większych tragedii rolników i farmerów z całego świata, a o której w uzasadnieniu decyzji sądu z nakazem wypłacenia 700 mln dolarów funduszu odszkodowawczego dla ofiar PCB napisano, że Monsanto „przekraczało w sposób ekstremalny wszelkie granice przyzwoitości i może być potraktowane jako okrutne i absolutnie nie do przyjęcia w cywilizowanym świecie”. Rozmawiałem z anarchistą, który brał udział w demonstracjach przeciw legalizacji jej produktów w Anglii jeszcze w latach 90 – tych, kiedy pierwsze genetycznie modyfikowane półprodukty znalazły się w dostępnej w sprzedaży żywności. Tysiące demonstracji, petycji, protestów i co?</p>
<p>Ano &#8211; http://www.monsanto.pl/. Strona jest – firma jest – wydanie w Polsce. Gdzieś tam toczą się spory o zatwierdzenie upraw GMO w telewizjach, parlamentach, kuluarach, a na stronie baner, że kupując produkty Monsanto możesz w promocji wygrać „niezapomnianą podróż po USA!” a już na pewno otrzymasz GPS MIO MOOVE 330. Wycieczka powinna koniecznie prowadzić również do domów w Alabamie i obdartych z godności i zdrowia ofiar PCB, a kolejna poza granicami USA po rozpadających się chatach w Indiach, Meksyku i wielu innych miejsc, ponieważ jak zauważycie na stronie w zakładce „Monsanto na świecie” firma  sprzedaje swoje produkty w 81 państwach na prawie wszystkich kontynentach To dużo nieprawdaż? A co w zakładce „dla mediów”?:</p>
<p>„Monsanto składa odwołanie na decyzję sądu pierwszej instancji w zakresie zakazu uprawy kukurydzy MON810 w Niemczech” albo „Monsanto podjęło kroki prawne w związku z zakazem uprawy genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy MON 810 w Niemczech”.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-5567" href="http://paradyzine.org/dla-neurokultury/dsc_5247/"><img class="alignnone size-full wp-image-5567" style="border:0 none;" title="DSC_5247" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/dsc_5247.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p><strong>PARAGRAF „ZDROWIE”</strong></p>
<blockquote><p>„System przemysłowej produkcji żywności zawsze szuka zwiększenia wydajności, ale każda z nowych innowacji prowadzi do problemów.”</p></blockquote>
<p><strong> Michael Pollan</strong> autor „Food Rules: An Eater&#8217;s Manual”</p>
<p>Prawo. Temida &#8211; skorumpowana bogini z jaskrą pod szmatą przykrywającą oczy. Decyzje ważone banknotami. Brawurowe szarże lobbystów po wszystkich parlamentach, sejmach i salach obrad Globalnej Wioski. Ci sami w polityce i biznesie. Notoryczny przemilczany konflikt interesów. Parodia sprawiedliwości. Koryta wypchane dowodami lojalności stemplowanymi gotówką i przysługami. Teatrzyk relacjonowany przez „obiektywne i rzetelne media”. Coraz mniej skrywana kpina o coraz większym polu rażenia. Genetycznie profilowane mózgi wbite w garnitury, które każdego dnia decydują o naszym własnym życiu. Jesteśmy jak krowy pasione zmutowaną kukurydzą szprycowane hormonem wzrostu, jak kurczaki z filmu Roberta Kennera „Food, Inc.”, które dla potrzeb produktu „Chicken McNuggets” mają genetycznie modyfikowane piersi. Kenner w swoim filmie dotyka bardzo ważnej kwestii, a mianowicie tego, w jaki sposób Korporacje przechwytują firmy wytwarzające organiczne jedzenie w dość sprytny sposób pozostawiając złudzenie, że „świadomy konsument” kupując je nie wspiera korporacyjnego modelu. Moda „organic” jest jak „moda na sukces”. Odwiedzając sklepy z ekologiczną żywnością można zauważyć, że w większości ich klientami są raczej „bardziej zamożni”, dla których organiczna dieta jest równie ważna jak fitness i nowy model ekologicznego BMW. Oczywiście spotkać tam można „żyjących na marginesie modelu społeczeństwa wysoce rozwiniętego” świadomych ludzi, jednak z zarobków przeciętniaka ciężko sobie zapewnić „zdrowotny i niezmodyfikowany” wikt.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-5568" href="http://paradyzine.org/dla-neurokultury/movies/"><img class="alignnone size-full wp-image-5568" style="border:0 none;" title="movies" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/movies.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<blockquote><p>Wspomniane w tekście filmy, zdecydowanie warte obejrzenia.</p></blockquote>
<p>Jednak i tutaj dzieje się coś dziwnego. Otóż w jednym z takich sklepów trafia nam do rąk ulotka z informacją, że oto w trosce o nasze zdrowie i życie planowane jest wprowadzenie prawnych regulacji, które mają ograniczyć, a w niektórych przypadkach zabronić sprzedaży i dostępu do witamin, minerałów i naturalnych suplementów diety i lekarstw. Pod nazwą „EU Food Supplements Directive” ciało zwane EUROPEJSKI URZĄD DS. BEZPIECZEŃSTWA ŻYWNOŚCI postanowiło, że oto to, co naturalne i organiczne w roku 2010 już jest nie zdrowe.</p>
<p>I dlaczego jakimś dziwnym trafem coś, co normalnie swoim porażającym absurdem wprawia w osłupienie nie trafia do nas na falach masowych środków przekazu, a krąży gdzieś w odmętach internetu? Czy nie zauważyliście, że coraz częściej pomimo społecznego oporu i sprzeciwu, oraz często nawet wbrew decyzjom podjętym przy użyciu tzw. „demokratycznych narzędzi” jakimś cudem i dziwem i tak jest to czego miało nie być. Obawiam się, że podobnie będzie z pozwoleniami na uprawę GMO.</p>
<p><strong>STONKA W SŁOIKU</strong></p>
<p>To pamiętam z wizyt u dziadków na wsi. Zbieraliśmy stonkę do słoików. Słońce grzało a my na kolanach usuwaliśmy nieproszonych gości. To wszystko jest jak sentymentalne odnoszące się do wciąż żywych sielskich wyobrażenie „zdrowej spokojnej wsi” zakodowane w opakowaniach okrywających „laboratoryjnie uprawiane idealne produkty żywieniowe”. Ziemniaki &#8211; zmutowane hybrydy niszczące ziemię i organizm, a pomimo ogromu kontrowersji i braku miarodajnych długotrwałych badań serwowane jako chrupiąco – pachnące frytki o idealnych kształtach i smakowitym aromacie. Ciągłe batalie o prawo do informacji o tym, co jemy, jakby to były tajne dane wywiadu. Niezapomnianą wycieczkę zafundował nam austriacki filmowiec Nikolaus Geyrhalter, którego „Our daily bread” został zasypany nagrodami na przeglądach i festiwalach, a wyjątkowość jego filmu polega na beznamiętnej pozbawionej komentarza i muzyki rejestracji współczesnej „taśmy produkcyjnej żywności”. Zimne wnętrza fabryk, wyregulowane na optymalną wydajność maszyny, apatyczni pozbawieni życia pracownicy, którzy w przerwie pomiędzy jedną mechaniczną rzezią a drugą monotonnie żują kanapki zupełnie jak stojące we własnych odchodach niewidzące nigdy naturalnego światła świnie pożerające modyfikowaną paszę wymieszaną ze zwłokami innych świń. Modyfikowane genetycznie Ciało Chrystusa. XXI wiek. Planeta Ziemia gdzie, co pięć sekund z głodu umiera dziecko, a miliard ludzi chodzi głodnych, podczas gdy Brytyjczycy jedną trzecią żywności wyrzucają do śmieci. Świat nadmiaru i nędzy, filozofia folderu, opakowania. Narracja klipu reklamowego. Wbijanie przekonania, że „era informacji” jest kolejnym skokiem ewolucyjnym, a ciało to jedynie wehikuł i narzędzie nasycania umysłu monstrum – esencji i triumfu przemysłowego paradygmatu.</p>
<p>Jednak:</p>
<blockquote><p>&#8220;Prawdziwe bogactwo&#8221; nigdy nie stanie się niematerialne, dopóki ludzkość nie osiągnie ostatecznej eteralizacji płynnej świadomości. Informację w formie kultury można nazwać metaforycznie bogactwem, ponieważ jest ona użyteczna i pożądana &#8211; ale nigdy nie może być ona bogactwem w dokładnie ten sam, zasadniczy sposób, co ostrygi i śmietana lub pszenica i woda są bogactwem samym w sobie. Informacja jest zawsze tylko informacją o jakiejś rzeczy.”</p></blockquote>
<p><strong>Hakim Bey</strong> „Wojna Informacyjna”</p>
<p>I to właśnie wiedzą ci ludzie, którzy posiedli na własność naszą zdolność przetrwania. I mam tego świadomość patrząc na tą biedną kobietę, która niczym małpa w cyrku na trapezie musi w każdej minucie udawać, że oto siedząc na tym stołku i stukając w klawisze kasy nie patrząc mi w oczy, życzy miłego dnia. Dlatego nie mówię, tego, co chciałbym wykrzyczeć, tak jak i ona nie wybiega ze swojej fabryki „Tesco” waląc w łeb puszką fasoli menadżera zmiany. Trwamy w tym każdego dnia, schodząc sobie z drogi i niczym wspomniana stonka w słoiku spokojnie oczekując wyroku. Własnymi rękoma budujemy ten syf, a bardziej od własnego losu interesuje nas, komu Doda robi loda.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/marcin_piniak_wielkie_zarcie.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-6017" title="Marcin_Piniak_Wielkie_zarci" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/marcin_piniak_wielkie_zarci.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<p>ZAJRZYJ:</p>
<p><strong>„Our daily bread”</strong></p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=QzSq0AdvAbE">http://www.youtube.com/watch?v=QzSq0AdvAbE</a></p>
<p><strong>&#8220;Świat według Monsanto&#8221;</strong></p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=ePhDyDbbO-M">http://www.youtube.com/watch?v=ePhDyDbbO-M</a></p>
<p><strong>&#8220;Food Inc.&#8221;</strong></p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=5eKYyD14d_0">http://www.youtube.com/watch?v=5eKYyD14d_0</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/6008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/6008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/6008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/6008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/6008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/6008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/6008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/6008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/6008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/6008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/6008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/6008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/6008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/6008/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=6008&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2010/03/25/wielkie-zarcie-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/dsc_6130.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">DSC_6130</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/dsc00338.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">DSC00338</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/dsc_5247.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">DSC_5247</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/movies.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">movies</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/marcin_piniak_wielkie_zarci.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">Marcin_Piniak_Wielkie_zarci</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>VULGO</title>
		<link>http://paradyzine.org/2010/03/01/vulgo/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2010/03/01/vulgo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 12:13:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=5863</guid>
		<description><![CDATA[CZYLI CIĘŻAR MASY &#8220;Trzy dni po tym, jak w oceanarium na Florydzie orka zabiła swoją treserkę, zdecydowano się wznowić pokazy. &#8220; BBC Zatem jadę w metrze, jem kanapkę i czytam, albo czytam jem kanapkę i jadę w metrze, albo czytam kanapkę, jadę w książce i jem metro. Jest ciasno. Duszno. Te myśli z głów innych&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2010/03/01/vulgo/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=5863&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color:#ff0000;">CZYLI CIĘŻAR MASY</span></h2>
<h2><span style="color:#ff0000;"> <a rel="attachment wp-att-5861" href="http://paradyzine.org/2010/03/01/vulgo/fast1/"><img class="alignnone size-full wp-image-5861" style="border:0 none;" title="fast1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/fast1.jpg?w=640" alt=""   /></a></span></h2>
<blockquote><p>&#8220;Trzy dni po tym, jak w oceanarium na Florydzie orka zabiła swoją treserkę, zdecydowano się wznowić pokazy. &#8220;</p></blockquote>
<p><strong>BBC</strong></p>
<p>Zatem jadę w metrze, jem kanapkę i czytam, albo czytam jem kanapkę i jadę w metrze, albo czytam kanapkę, jadę w książce i jem metro. Jest ciasno. Duszno. Te myśli z głów innych ludzi wchodzą jak pająki na pajęczynę moich tutaj intelektualnych dociekań i powodują zamieszanie jeszcze większe niż zazwyczaj. Jeszcze bardziej zapadam się w odmętach czarnej myślowej dziury. Muł gęstnieje. Słyszę pracę własnych szczęk, rozdrabnianie pokarmu w drodze – nie mam czasu na „slow food”, dużymi kęsami, byle połknąć jak najszybciej, bo jak długo nie jem to się zaczynam trząść i w miejscach publicznych to źle wygląda, to niepokoi i nakazuje oddalenie. Przełykam słowa rozsypane drobnym makiem na wydruku z komputera. To „Bunt Mas” autor &#8211; Jose Ortega y Gasset myśliciel gigant – prehistoryczny wymarły gatunek o sile rażenia bomby intelektualnej z opóźnionym zapłonem. Bo pisząc to w 1930 roku i podpalając lont, dopiero teraz możemy poczuć eksplozję jego tez w rzeczywistości. Właśnie w tej chwili w tym wagonie, czując zapach tanich perfum, kanapek i żelów do ciała wtłoczeni w ciało Masy, która toczy swoje bezwładne cielsko ociekające tłuszczem frytek z burger super kinga niczym walec miażdżąc przeciętnością i banalnością. Zasysa jak odkurzacz z przeceny a Agrosie. Wciąga jak opera z mydlinami i pierze tym mózg. Szoruje go drucianą szczotką taniochy i tandety. Społeczeństwo tandety – myśl jednorazowego użytku, filozofia przeżytku. Znudzenie. Zblazowanie. Hegemonia bezpostaciowej Masy – z okrzykiem bojowym – Chcemy kurwa jeszcze więcej, jeszcze taniej, jeszcze szybciej. Teraz, teraz, teraz! Chcemy żryć, chcemy pić, uprawiać szybki zdrowy seks i chodzić na imprezy, tańczyć, wirować jak tornado „Ekstazy” kiedy DJ Bóg siedzi za gramofonem. Wyzwolenie człowieka ma swoje konsekwencje podobnie jak mutujący w cyber przestrzeń post industrialny Moloch. Miasta pęcznieją, dokarmiane mięsem emigracji, która czyści szamba i buduje apartamenty, a Królewski Ród spłodzony z soków Molocha bawi się na Soho – rypiąc po bramach trzynastolatki.</p>
<p><span id="more-5863"></span></p>
<p><a rel="attachment wp-att-5862" href="http://paradyzine.org/2010/03/01/vulgo/vulgo/"><img class="alignnone size-full wp-image-5862" style="border:0 none;" title="VULGO" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/vulgo.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Bękart zasysa krew z tych, którzy wciąż wierzą, że los im w końcu zacznie sprzyjać i ich ciężka praca Syzyfa zostanie nagrodzona w postaci lepszej lokacji na tabeli wyników – pani z Banku o uśmiechu Dżokera z ostatniego Batmana (kiedy zrozumiał w końcu nędzę bohaterstwa) w końcu potraktuje ich poważnie i da więcej wysoko oprocentowanego kredytu na kredyt. Jakiż to jest kontrast! Ten tutaj! Upierdolony po szyję gipsem robotnik z Rumunii albo kaukaskiej ziemi o wystraszonych oczach i pokurczonym ciele i te trzy flądry urodzone w mętnych wodach Zjednoczonego Królestwa pluskające jęzorami jaszczurek o ostatniej rewii mody. Ich twarze mają strukturę głupoty – genetycznego wzoru upośledzenia warunkowanym wykluciem w jaju ciepłych warunków i błyskawicznego zaspokajania potrzeb. Buntownicy nowej ery, o których pisał wspomniany Gasset, których jedyną rebelią jest bezmyślne zasysanie bodźców i sygnałów. Połykanie, trawienie i wydalanie.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-5864" href="http://paradyzine.org/2010/03/01/vulgo/faster/"><img class="alignnone size-full wp-image-5864" style="border:0 none;" title="faster" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/faster.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Brodzimy w gównie, pływamy w nim kraulem od jednej boi do drugiej. Zawody lania wody. Kariery złamanych karków. Wsiadają w swoich gównoszczelnych kombinezonach na Embankment, otwierają Financial Lies – różowy papier toaletowy. Wykresy danych – menstruacja mózgu, kastrowanie. Rechot królowych żab. Tendencja w myśl „Szoku Przyszłości” Tofflera – kiedy skończy się już era masowych produkcji i tendencji, centralnego planowania, a nastąpi kameralny Raj – obradzający jabłkami „wartości wiedzy, intelektu i technologii” – wysoko wyspecjalizowane stada mutantów z prędkością światła odpowiadające na zapotrzebowania rynku. Surferzy Trzeciej Fali – połysk, migotanie oceanu gotówki. Kwanty progresu, nowa świadomość – wielofunkcyjna maszyna do zabijania. Toffler w swych prognozach daje obietnicę – uda się nam! Po pierwszej fali społeczeństwa rolnego, uderzyła druga masowo – industrialna i jakby tego było mało pokrywa ją trzecia komunikacyjno – technologiczno – informacyjna. Mamy teraz Tsunami. Masa nabiera próżni, przyjdzie czas, kiedy trzeba będzie podjąć decyzję o eliminacji bezproduktywnych balastów, które ciągną do dna. To zaboli, ale przyszłe pokolenia zrozumieją. Nie ma innej drogi. A póki co…wiry starych wciąż obecnych tendencji zderzają się z tą Trzecią – Najlepszą. Przetrwa ten, kto umie pływać. Dzieci rolnictwa, struktur plemiennych, osiadłych zastygłych w tradycjach będą zdychały pierwsze, później jak pomnik Dyktatora w Iraku runą wszystkie te skolektywizowane produkty industrialu, rozpad ciężkości przemysłu ciężkiego, fragmentacja, sektory, podział, lekka kawaleria nadciągnie na Trzeciej Fali – cudowne dzieci wyhodowane na matrycach komputerów, era cybernetycznego Wodnika – swoją lekkością, elastycznością i geniuszem obezwładnią Robotnika. Anarchiści syndykaliści nabiorą ścieków w usta, upadną związki zawodowe, a ci co przetrwają będą niczym płatki śniadaniowe light. Obywatele świata – bez skostniałych religii i przestarzałych paradygmatów, mobilni jak najnowsza Nokia, w pełni kompatybilni, wszczepione porty transferów danych, multimedialne mózgi, światłowody zamiast żył, modyfikowane genetycznie światopoglądy o porażającej głębi fraktali.</p>
<p>Dużo światła. Życie się nam uprości, maszyny nas wyręczą w tych „gównianych sprawach” i dostaniemy przydział wolnego czasu w wersji „no limit” by przebudzić w końcu uśpionego Buddę, który zamiast medytować i rozkoszować się cudownością Formy i Pustki musi zapierdalać na zmywaku. Dlatego czytajcie książkę Jamesa Gleicka trzykrotnego zdobywcy trofeum Pulitzera o tytule „Szybciej”, bo jak zauważa znacznie nam wszystko przyspieszyło, – co zapewne wymusza zmiany natury fizjologiczno – neurologiczne konieczne do Inicjacji Trzeciej Fali. Instalacja nowego oprogramowania w hardware. Aktualizaje i wgranie software nastąpi później. Zatem mutujemy w Nowy Gatunek.</p>
<p>Zapnijcie pasy. To będzie szok.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/marcin_piniak_ciezar_masy.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-5866" title="marcin_piniak_ciezar_masy1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/marcin_piniak_ciezar_masy1.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<p><strong>DODATEK SPECJALNY:</strong></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2010/03/01/vulgo/"><img src="http://img.youtube.com/vi/YT7Q3DxJSA0/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/5863/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/5863/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/5863/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/5863/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/5863/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/5863/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/5863/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/5863/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/5863/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/5863/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/5863/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/5863/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/5863/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/5863/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=5863&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2010/03/01/vulgo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/fast1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">fast1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/vulgo.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">VULGO</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/faster.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">faster</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/03/marcin_piniak_ciezar_masy1.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">marcin_piniak_ciezar_masy1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>KURWICA</title>
		<link>http://paradyzine.org/2010/02/21/kurwica/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2010/02/21/kurwica/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 13:43:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=5761</guid>
		<description><![CDATA[Aby istnieć, człowiek musi się buntować. — Albert Camus (1913-1960) Czasem to wchodzi w ciało. Stajesz się roztrzęsioną galaretą ubijaną młotem pneumatycznym współczesnej cywilizacji. Jak oszalały szczur laboratoryjny w klatce biegający w kółko, któremu z pyska zwisa flegma szaleństwa. Wyjesz, drapiesz, skomlisz w pudle głuchych ścian, w samotni swoich własnych uwarunkowań – kiedy wciąż jeszcze&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2010/02/21/kurwica/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=5761&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-5759" href="http://paradyzine.org/2010/02/21/kurwica/kurwica1/"><img class="alignnone size-full wp-image-5759" style="border:0 none;" title="kurwica1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/kurwica1.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<blockquote><p>Aby istnieć, człowiek musi się buntować.</p></blockquote>
<p>— <strong>Albert Camus</strong> (1913-1960)</p>
<p>Czasem to wchodzi w ciało. Stajesz się roztrzęsioną galaretą ubijaną młotem pneumatycznym współczesnej cywilizacji. Jak oszalały szczur laboratoryjny w klatce biegający w kółko, któremu z pyska zwisa flegma szaleństwa. Wyjesz, drapiesz, skomlisz w pudle głuchych ścian, w samotni swoich własnych uwarunkowań – kiedy wciąż jeszcze „czujesz świat” – tą ciężkostrawną wibrację ukrytego szaleństwa i frustracji. To jest ordynarnie polukrowane – zagłuszone medialną maszynerią, plakatami, folderami, rozmowami o niczym podczas wpółprzytomnych spotkań manekinów. P. opowiedział mi wczoraj ciekawą historię o młodym wybitnie zdolnym perkusiście człowieku wręcz nadwrażliwym, który nie mogąc znaleźć sobie miejsca w tym „ometkowanym pierdolniku” zmuszony był pracować jako budowlaniec a czas na „mówienie sobą” stawał się coraz krótszy, gdyż wymagania „zaspokajania podstawowych potrzeb” stały się terrorem wypruwającym do reszty flaki i duszę. To trwało długo. Dzień za dniem, godzina za godziną, pogryzione wargi i sine pięści. To rosło jak wrzód – pomiędzy meblowaniem mieszkania a spożywaniem śniadania. Kiedy człowiek gdzieś zamyka się w swoim „świętym świecie” budując szczelne granice i toczy tam te „ciche krwawe wojny” jednocześnie utrzymując pozory tego kurewskiego „wszystko w porządku” na odpierdol się.</p>
<p><span id="more-5761"></span></p>
<p>Ten „zbiornik żółci” wypełnia się jak telewizyjne ramówki. I pewnego ciepłego wiosennego dnia następuje eksplozja. Podobnie jak w filmie „Noise”, który moim zdaniem, choć arcydziełem zapewne nie jest jednak ma to „coś”. Film wyreżyserował  Henry Bean, którego wcześniejszy „Fanatyk” był filmem wybitnym. Nie mam zamiaru tutaj bawić się w jakiegoś zasranego krytyka, jednak „Hałas” jest kolejnym filmem z serii „Jankowi w końcu odpierdoliło”. Dużo lepszym w tej konwencji na pewno był „Upadek” Joela Schumacher’a z 1993 roku bardziej ekstremalnym i sugestywnym z rewelacyjnymi zdjęciami polskiego operatora (z Łodzi &#8211; lol) Andrzeja Bartkowiaka, lub kultowy „Fight Club” Davida Leo Fincher’a. Zatem jak nie trudno się domyślić tytułowy hałas w Nowym Jorku podkurwiając na bezlitosnych hercach bohatera doprowadza go do „postawy radykalnej” przez oczywiście jakiś czas, bo jednak okazuje się, że droga urzędowo – papierowa nie jest ślepa – jednak rozkosz demolowania luksusowych wyjących limuzyn, alarmów sklepowych itp. jakiej oddaje się bohater cieszy oko i serce. W myśl filozofii Johna Zerzana, który podczas wystąpienia na Uniwersytecie Stanford w 1997 roku powiedział:</p>
<blockquote><p>W ciągu ostatnich 20-30 lat stało się coś, co miało ogromne konsekwencje. Wydaje mi się, że jeszcze ludzie do końca nie zdali sobie z tego sprawy. Doszło do całkowitego podważenia koncepcji naukowych o tym, czym jest życie poza cywilizacją. Jednym z podstawowych fundamentów ideologicznych cywilizacji, religii, państwa, policji i armii jest przekonanie o żądnej krwi, ohydnej i nieludzkiej kondycji przed zaistnieniem cywilizacji. Ta kondycja została oswojona, uładzona, itp. To czysty Hobbes. To znana koncepcja, że życie przed cywilizacją, było okropne, brutalne i krótkie. Tak więc, by zbawić ludzkość od strachu i zabobonu i dać jej światło cywilizacji konieczne było to, co Freud nazwał „przymusową rezygnacją z instynktownej wolności”. Nie było innego wyjścia. Taka musiała być cena.</p></blockquote>
<p>Czym jest zatem owa „instynktowna wolność” wspomniana przez Zerzana – to coś co ów wspomniany wyżej perkusista uczynił pewnego ranka – demolując doszczętnie swoje mieszkanie kijem bejzbolowym, siekierą czy młotkiem. To „ujście” – pierwotna wrodzona konieczność – czysta bezimienna energia – święty płomień. Gniew. Co się stało dalej z naszym perkusistą? Zaniepokojona „kochająca” rodzina przerażona gwałtownością i nieobliczalnością jej członka pełna troski (o swoje rzeczy i samą siebie) posłała „szaleńca” do psychiatryka. Napasiono go „chemicznym rajem” i rozpoczęto produkcję kolejnej „kukły” – czyli Produktu o Właściwościach Naśladownictwa i Posłuszeństwa w imię Bezpieczeństwa. Resocjalizacja psychotropowa – nirwana neuronowa. Jednego „wariata” mniej, można w spokoju nabyć nową pralko – suszarkę. Teraz patrzy w okno i się uśmiecha, mówi cicho i nie niszczy już naszych reprodukcji na ścianach i kafelek w grochy. Taki jest teraz nasz syn – jak kiedyś – grzeczny i poukładany niczym skoroszyty w urzędzie podatkowym. Co z tego, że od czasu do czasu cieknie mu z pyska i ma spowolnione do granic ruchy.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-5760" href="http://paradyzine.org/2010/02/21/kurwica/kurwica2/"><img class="alignnone size-full wp-image-5760" style="border:0 none;" title="kurwica2" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/kurwica2.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Filozofia pigułkowej resocjalizacji. Leki kurwa na wszystko. Ospę, Grypę, Czyraka, Nadciśnienie, Podciśnienie, Rozdygotanie, Nerwice, Depresje, Nadpobudliwość. Totalitaryzm Sterylności i Funkcjonalności. Hodowla Trupów. Obsesje Upraszczania i Eliminacji Niepotrzebnych Zachowań. Czasy Specjalizacji, wąskich Specjalistów – małp tańczących na mikro – klawiaturach w rytm coraz bardziej abstrakcyjnych wyników badań. I te wszystkie głosy znajomych – „jest jak jest, trzeba się pogodzić”, „o co ci chodzi”, „martwimy się o ciebie, za wszystko, za bardzo, za dużo, za nadpobudliwie – przeżywasz”, „życie – jest proste” – jak modernistyczne meble w Ikea. Nie kombinuj, nie bluźnij, nie bądź negatywny – myśl pozytywnie i racjonalnie. Działaj umiarkowanie. Zjedz musli z rodzynkami.</p>
<p>Rzygam tym. Mam nerwicę i nie jestem opanowany. Jestem coraz mniej praktycznym produktem w tym Hiper – Markecie. Wyrastają mi nowe kończyny i rwą się taśmy. Pękają płyty główne i zawodzą procesory.</p>
<p>Nie użyjesz mnie.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/marcin_piniak_kurwica.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-5763" title="marcin_piniak_kurwica1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/marcin_piniak_kurwica1.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<p style="text-align:right;"><strong> DODATKI SPECJALNE:</strong></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2010/02/21/kurwica/"><img src="http://img.youtube.com/vi/kU4SlfRrvTU/2.jpg" alt="" /></a></span>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2010/02/21/kurwica/"><img src="http://img.youtube.com/vi/5R6xj-yscpw/2.jpg" alt="" /></a></span>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2010/02/21/kurwica/"><img src="http://img.youtube.com/vi/4TTwmqym_ag/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/5761/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/5761/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/5761/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/5761/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/5761/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/5761/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/5761/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/5761/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/5761/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/5761/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/5761/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/5761/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/5761/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/5761/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=5761&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2010/02/21/kurwica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/kurwica1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">kurwica1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/kurwica2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">kurwica2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/02/marcin_piniak_kurwica1.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">marcin_piniak_kurwica1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>ECHELON</title>
		<link>http://paradyzine.org/2010/01/24/echelon/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2010/01/24/echelon/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Jan 2010 13:11:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=5497</guid>
		<description><![CDATA[Czyje życie miał dzielić? Czyim językiem mówić? Hermann Hesse „Siddhartha” Urabianie współczesnych umęczonych umysłów, uwięzionych w tyglu miliardów spraw, ciągłym strachem o własne bezpieczeństwo i kreowanie wizji świata jako irracjonalnej nieprzewidywalnej pantomimy terroru, który niczym uliczny happening może rozegrać się w każdej dowolnej chwili i miejscu bez zapowiedzi i ostrzeżenia – to proces, który z&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2010/01/24/echelon/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=5497&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-5496" href="http://paradyzine.org/2010/01/24/echelon/organic-2/"><img class="alignnone size-full wp-image-5496" style="border:0 none;" title="ORGANIC" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/organic.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<blockquote><p>Czyje życie miał dzielić? Czyim językiem mówić?</p></blockquote>
<p><strong>Hermann Hesse</strong> „Siddhartha”</p>
<p>Urabianie współczesnych umęczonych umysłów, uwięzionych w tyglu miliardów spraw, ciągłym strachem o własne bezpieczeństwo i kreowanie wizji świata jako irracjonalnej nieprzewidywalnej pantomimy terroru, który niczym uliczny happening może rozegrać się w każdej dowolnej chwili i miejscu bez zapowiedzi i ostrzeżenia – to proces, który z całą pewnością po pierwsze wciąż trwa, a po drugie ma swoje daleko idące konsekwencje.</p>
<p>Cywilizowany ssak zwany człowiekiem oswojony życiem społeczności – stada, wyedukowany i wytresowany, gdzie raczej prawo stanowi jego kręgosłup moralny nie natomiast wartości duchowe czy stan świadomości – to jednostka skolektywizowana – człowiek plastelina – egzemplarz masowej produkcji o obniżonej zdolności kreatywnego myślenia i samodzielnej analizy. Ogromną rolę w jego „edukowaniu” odgrywa (o czym już pisałem) ten postmodernistyczny mechanizm nadinformacji – czyli syndrom niwelowania – wieczne zero – każdy pogląd zostaje podważony swoim przeciwieństwem. Miliony, miliardy opinii, które są jak strzępy pozbawione kontekstu wykreowane dla potrzeby chwili osiadają jak toksyczny osad – sprowadzając umysł do „zbiornika spamu”. Skutkiem epoki cyberkonsumenta jest fragmentowanie świadomości, a sam mechanizm „ciągłej akcji”, gdzie wydarzenie, sensacja, nowość, z ostatniej chwili, niusy, nowinki web 666,0, trendy, gadżety, popmasskultura emitowana już w telefonach, ciągły i nieprzerwany atak bodźców w postaci informacji – nie pozwala na jakiekolwiek odnalezienie się i wyznaczenie ram tego Spektaklu.</p>
<p>Z drugiej strony odgrywanie swojej roli konsumenta i targetu docelowego stało się zajęciem na serio, czymś z czego nie sposób już wyjść. Staliśmy się tak pogrążeni w tym zbiorze danych, które określają nasz osobisty udział i naszą tożsamość. Tutaj po raz kolejny pojawia się wątek „utożsamienia z przypisaną rolą” – czyli jaką rolą mamy odgrywać aby zadowolić Innych i spokojnie bez ekscesów „przepykać” swoje własne życie. Cały ten System, kiedy już pogodzimy się z „maską błazna” i usadowimy ciepło i komfortowo w naszej małej „kapsule dopasowania do norm i zasad obowiązująco – wiążących” przyjdzie nam niechybnie z pomocą. W swojej skomplikowanej zmutowanej strukturze ma zakodowany moduł, który nagradza bezmyślność i konformizm natomiast gani indywidualizm i zmysł krytyczny. Moduł ten przejawia się w opiniach naszych znajomych i ludzi wokół, którzy każdy przejaw „odbiegający od przyjętej normy” natychmiast wychwycą ponieważ System to Naśladowanie, Powielanie i Kopiowanie.</p>
<p><span id="more-5497"></span></p>
<p>Korygowanie „błędów” czyli ludzi, którzy chcą po swojemu żyć odbywa się na wielu poziomach. Zacznijmy od wewnątrz. Tutaj pojawia się zapora fundamentalna – czyli nasza własna kopia systemu wgrana na twardy dysk umysłu – wersja standardowa. Cały pakiet otrzymujemy wraz z urodzeniem i z każdym dniem pobieramy aktualizacje. Starsze wersje programu pomału odchodzą do lamusa – innymi słowy wartości i światopogląd naszych dziadków, rodziców są już jak „windows 95” – kompletny przeżytek. Nasz umysł zasysa zatem kilka wersji Programu jednocześnie z wielu źródeł. To jest ten głos w naszej głowie, który jako „Sędzia” ocenia nas i kontroluje – system Ego – tajniak – policja myśli.</p>
<p>„Jesteś nienormalny”, „Weź się uspokój!”, „Co ty robisz!”, „Oni się z ciebie śmieją” itd.</p>
<p>Dlatego każdy z nas jest chory. Ma przynajmniej rozdwojenie jaźni. Dlatego ta rzeczywistość to Dom Wariatów. Psychotropowy Babilon. Każdy ma Głos w Głowie – to rodzaj wgranej taśmy – automatyczny pseudoterapeuta – Król w Koronie – Dyktator. Problem polega jednak na tym, że jest on wszędzie i nigdzie. To iluzja, fikcja, echo powstałe bez dźwięku. To głos Programu Operacyjnego.</p>
<p>Warto zapytać głos:</p>
<p>„Kim jesteś?”</p>
<p>Głos tego nie lubi. To nienormalne. Koń Trojański.</p>
<p>Zatem to jest zapora pierwsza. Bardzo silna i wyglądająca solidnie. Na niej bazuje każda kolejna – wzmacnia ją i rozbudowuje. To pierwotna kompatybilność Patologii, która wchodzi przez nasze zmysły z salonów Domu Wariatów. System operuje na tym kodzie. To, co jest na zewnątrz, czyli zglobalizowany tygiel bodźców i sygnałów – przeogromny hipermarket wieczystej wyprzedaży i bankructwa otwarty 24 h 365, miliardy lat. Jesteśmy w Środku. Na odwiecznych zakupach nicości. Na wyprzedaży siebie. Wszędzie zegary i kasy fiskalne. Wszędzie ochroniarze w mundurach i po cywilnemu. Komunikacja, inwigilacja, podejrzenie. Kupuj, ale nie kwestionuj autentyczności produktu – wszak to najlepszy Produkt. Liberalna Demokracja, Wolność Słowa, Miłość i Braterstwo.</p>
<p>Foldery – wiadomości z kraju, zagranicy i ze sportu. Mediokracja – kapłańska religia nowożytna. Szamani cyberkultu. Czytamy pomiędzy półkami. Znowu ktoś planuje zamach w sklepie jak donosi „Strażnica”. Głos z megafonu informuje, że mamy stanąć w kolejce, ręce na głowę, będzie kontrola – BO TERAZ KAŻDY MOŻE BYĆ ZŁY – nawet ty staruszko o mętnych oczach. Chwilowa przerwa w zakupach, czas ochrony przed osią zła. Zaczynamy patrzeć na siebie podejrzliwie, dzisiaj sąsiad jutro wróg – kto wie w tych czasach. Dzisiaj dyrektor jutro bezrobotny – takie czasy. Dzisiaj demokracja – jutro wyrok w komorze gazowej. Takie czasy.</p>
<p>Zatem to się udało niezawodnie. Program podejrzliwości wgrał się znakomicie. Rozczepienie atomu. Rozbicie poczucia bezpieczeństwa, proces dzielenia – wykazywania różnic, konfliktów, sporów, konspiracji. Jedno wielkie zagrożenie. Strach – kodowanie. Podział.</p>
<p>Demokracja – Totalitaryzm, Liberałowie – Konserwatyści, Prawo – Lewo.  Srata – Tata. Iluzja sprzeczności. Ta sama gra w dwóch wariantach. Mainstream – Alternatywa.</p>
<p>W jakim obozie grasz?</p>
<p>I w co?</p>
<p>Druga strona medalu – anarchiści, wolnościowy, postępowcy, awangarda ze swoimi Mediami i Przekazami. Zwolennicy Wszech Planów, Agend – paranoja w drugą stronę. A pośrodku…</p>
<p>Ty – roztrzęsiona poćwiartowana galareta, armatnia mielonka peklowana i wędzona. Od rachunku do konta oszczędnościowego, od łazienki do przedpokoju, od urodzin po zgon.</p>
<p>Syndrom wiecznego głodu, braku. Może się zdarzyć, że masz wrodzonego Wirusa – czyli jakoś nic cię tu nie urzekło, w nic nie uwierzyłeś do końca, czujesz się jakby z boku, nie chce ci się grać. W tym wielkim hipermarkecie najlepiej czujesz się w kiblu pisząc wiersze na papierze toaletowym. Witaj w klubie! Jestem w kabinie obok – właśnie napisałem wiersz mniej liryczny do Internetu. Siedzimy puszczamy bąki, słuchamy muzyki, gwiżdżemy. Takie tam nic wielkiego. Bawimy się jak dzieci. Malujemy kredkami na ścianach, wkładamy palce do buzi, a nader wszystko chce nam się śmiać z tego Burdelu. Tam gdzieś w tym wielkim sklepie już budują zasieki, włączają skanery, bazy danych, paralizatory, samoloty bezzałogowe. Zderzają się wielkie Armie Przeciwników i walczą o Demokrację. Ścierają się prądy, tezy i antytezy. A my odkrywamy, że jedynym Wyjściem jest przejście przez Gówno w stronę Światła.</p>
<p>Nurkujemy w kiblu. Pływamy w tunelach pod miastami. Organizujemy potańcówki i wieczorki artystyczne. Dłubiemy w nosie i wyjadamy gile.  I pewnego dnia u wylotu tunelu wschodzi słońce.</p>
<p>Cieszymy się jak dzieci, które jeszcze nie umieją mówić.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/echelon_marcin_piniak.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-5499" title="Echelon_MARCIN_PINIAK1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/echelon_marcin_piniak1.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<p><strong>DODATEK SPECJALNY:</strong></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2010/01/24/echelon/"><img src="http://img.youtube.com/vi/Jt856_nRxQk/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/5497/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/5497/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/5497/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/5497/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/5497/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/5497/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/5497/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/5497/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/5497/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/5497/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/5497/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/5497/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/5497/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/5497/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=5497&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2010/01/24/echelon/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/organic.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ORGANIC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/echelon_marcin_piniak1.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">Echelon_MARCIN_PINIAK1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>RÓWNANIE</title>
		<link>http://paradyzine.org/2010/01/08/rownanie/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2010/01/08/rownanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 12:08:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.org/?p=5418</guid>
		<description><![CDATA[0-0=0 Mówią na to, co tu jest, w czym toniemy jak w szambie, „postmodernizm” – „postnowoczesność”, w ogóle słowo „post” jest „cool”, albo postcool – i z natury tego wszystkiego nie możliwe już jest ukucie jakiejkolwiek definicji, która byłaby w stanie ogarnąć całą bezbrzeżną, nieskończoną magmę tej zmutowanej, wykręconej rzeczywistości. Czas POSTRZECZYWISTOŚCI konglomeratu strywializowanej masowej&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2010/01/08/rownanie/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=5418&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h1>0-0=0</h1>
<p><a rel="attachment wp-att-5425" href="http://paradyzine.org/2010/01/08/rownanie/rownanie1/"><img class="alignnone size-full wp-image-5425" style="border:0 none;" title="rownanie1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/rownanie1.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Mówią na to, co tu jest, w czym toniemy jak w szambie, „postmodernizm” – „postnowoczesność”, w ogóle słowo „post” jest „cool”, albo postcool – i z natury tego wszystkiego nie możliwe już jest ukucie jakiejkolwiek definicji, która byłaby w stanie ogarnąć całą bezbrzeżną, nieskończoną magmę tej zmutowanej, wykręconej rzeczywistości. Czas POSTRZECZYWISTOŚCI konglomeratu strywializowanej masowej niepoczytalności, suma zlasowanych nadinformacją mózgów, umęczonych fetyszami ciał, które dryfują bezwolnie w ścieku czegoś, co można nazwać totalną relatywizacją. Niczym równanie matematyczne, które kończy się tam, gdzie zaczyna – postrzegam cały ten horrendalny zabieg kontynuowany z beznadziejną precyzją każdego dnia. Maszynka do mielenia mięsa. Mielone neurony pakowane w jednorazowe reklamówki, które niestety nie rozkładają się tak szybko i skutecznie jak nowe eko torby w organicznym hipermarkecie. Hipermasowe stado biega od płotu do płotu wydalając po drodze i jedząc jednocześnie, sterowane elektro – nicznymi obrazami podprogowymi, które mogą być nawet postawangardowe.</p>
<p><span id="more-5418"></span></p>
<p>Oto idę ulicą. Ulica jest długa i smutna. Rozglądam się – tu krowa, tam krowa. Biegną podłączone do telefonii komórkowej zasysając po drodze kilka komend i komunikatów. Plazmowe ekrany reklamowe nadające na paśmie podświadomości z szybkością światła te kolorowe bajty postnowoczesnych trendów dla postludzi w sterylnym, eklektycznym opakowaniu. Pyk, Pyk, Pyk – 1,0,1,0,1,0 – Kodowanie. Niwelowanie przeterminowanej treści, która jest już tania i niemodna nową bardziej „na czasie”.</p>
<p>Mózgi mamy pojemne – jest w co wkładać! Procesor też jest szybki do 30 – stki, dajemy radę! Nadążamy za trendami, nowościami, sensacjami, hitami, nowinkami. Taki weźmy twitter – esencja! Krótko dużo – non stop. Z telefonu, z metra, z łazienki Pyk, Pyk, Pyk – 1,0,1,0,1,0 – wysyłamy co u nas słychać:</p>
<p>„Jadę”</p>
<p>„Stoję”</p>
<p>„Leżę”</p>
<p>„Czytam”</p>
<p>„Sram”</p>
<p><a rel="attachment wp-att-5427" href="http://paradyzine.org/2010/01/08/rownanie/rownanie2-2/"><img class="alignnone size-full wp-image-5427" style="border:0 none;" title="rownanie2" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/rownanie21.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Permanentny kontakt. Ciągle w zasięgu. Na czasie. Dyskutujemy sobie – jak to nie jest zajebisty „Avatar” te 3D klimaty! Quizy – rady Wujka Chujka…rzuć mnie poduszką, Wojna Mafii…Pikseloza mózgu! Rycie bani! Oranie beretu! Może w lewo, może w prawo, może po środku? Wujek Chujek wie! Tacy wszyscy jesteśmy coraz bardziej postcudowni z tymi zabawkami – jak małpy w cyrku na trapezie, tańczymy homotwista. W tych swoich okienkach facezbukowych z tymi swoimi poglądami – sprofilowani, wydepilowani, zmkacowani, zaipodowani. Tacy fascynujący, bogaci, ciekawi – tacy postcool. Takie pozytywne wysyłamy rss-y naszymi postpostami na microblogach. Osiem stron, cztery blogi – oto moje Królestwo – patrz, zachodź, subskrybuj kanały! To są moje zdjęcia z ostatniej wycieczki do Raju, tu ja stagowany – <a href="http://paradyzine.org/2010/02/12/blok-reklamowy/mafia-wars/" target="_blank">kliknij mnie!</a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-5428" href="http://paradyzine.org/2010/01/08/rownanie/rownanie3/"><img class="alignnone size-full wp-image-5428" style="border:0 none;" title="rownanie3" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/rownanie3.jpg?w=640" alt=""   /></a></p>
<p>Kliknij mnie na czacie, zażyjemy cyberseksu! Multimedialne życie! Zlinkowany ze wszystkim i wszystkimi! Nowe media są fun! Fun de sikłel! Język nam mutuje Panowie Specjaliści Językowi. Umiera nam język z polski. Rośnie poczwara – mutant – posłuchajcie młodych Językoznawcy! Poczytajcie ich chujku na twist-erze jak jest kurwa, co drugie słowo, albo pizda – nie to przesada i nieprawda – najwyżej, co szóste słowo.</p>
<p>Sześć kurwa Sześć kurwa Sześć!</p>
<p>Panowie Sataniści!</p>
<p>Podobno jak niektórzy podobno uważają kultura zaczęła się od Słowa i zapewne skończy się na Słowie:</p>
<p>„Sram” i później będzie już tylko offline!</p>
<h1>Staguj mnie!</h1>
<h1>No staguj!</h1>
<p>Mam koleżkę on jeszcze pisze wiersze klasyczne w oldskulowej manierze czy posttrendzie, śpiewa te klasyczne wiersze i jeszcze gra na gitarze klasycznej – bardując te niemodne już mądrości, wrażliwości i percepcje. I wierzę, podobnie jak i on, że wrócą czasy Bardów z gitarami – jak wyłączą w końcu prąd z powodu nadmiernego wdychania CO2 przez SSaki Naczelne. Jak już się skończy Mafia Wars.</p>
<p>Wróćmy jednak do dyskursu. Do czytnika Google.</p>
<p>Czyż to nie jest bełkot! Jakiś zlepek niby dowcipów niby coś tam? Czy wielce pojechany autor mógłby jakoś prościej, przystępnie stagować swój wywód? Bardziej, że tak powiedzieć – klasycznie, bez tej maniery ala coś tam? Bardziej Ala ma kota?</p>
<p>A więc dobrze. Ala ma kota, a kot ma Alę…</p>
<p>Wywód1:</p>
<p>Relatywizacja znaczy względność. Względność znaczy umowność. Umowność znaczy ta rzeczywistość, w której żyjemy. Rzeczywistość, w której żyjemy znaczy wzajemne ciągłe niwelowanie jednego poglądu poprzez inny przeciwny pogląd. Argument natychmiastowo generuje kontrargument.</p>
<p>Przykład:</p>
<p>-</p>
<p>Globalne Ocieplenie. Jedni uważają, że to jest nieprawda jakoby było ono wynikiem działalności Człowieka (jako gatunku), a odpowiadają za nie w głównej mierze czynniki, które są poza kontrolą Człowieka – innymi słowy cała sprawa jest spiskiem, którego prawdziwym celem jest Zniewolenie w imię Ekologii Człowieka (jako gatunku) i wszystkie te najtajniejsze z tajnych Grupy Iluminatów i Innych Takich konsekwentnie za pomocą owego fortelu zredukują populację i wprowadzą faszystowską światową dyktaturę. Jak przeżyjesz wpierdolą ci do głowy chipsa z numerami. I tyle w dużym skrócie (Skrót to Nowy język i System Operacyjny).</p>
<p>+</p>
<p>Te kilka zdań napisanych powyżej od „Globalne Ocieplenie” to jest nieprawda! Jest to wymysł pseudointeligencji, która jedyne, czego dokona ta destabilizacja zacnych wartości i parcie ku anarchii i samopasowi. Jesteśmy w krytycznym punkcie jako gatunek, który poprzez swoją ignorancję i zachłanność doprowadził Planetę do ruiny. Umierają morza, lady, ptaki i kręgowce i jakby jeszcze było mało umiera cały Kosmos. Nie wierzcie oszołomom, dla których wszystko jest spiskiem! W te Ero wodnikowe dyrdymały i ich kapłanów, co wierzą w Gady. Musimy działać i myśleć racjonalnie. Mieć Plan Ewakuacji. To wszystko będzie i musi kosztować. Jaką cenę ty jesteś gotowy zapłacić dla dobra przyszłych pokoleń!</p>
<p>0-0=0</p>
<p>Na koniec quiz:</p>
<p><strong>Pytanie:</strong></p>
<p>Czy twój mózg też jest zasrany, a ty sam już nie wiesz, o co chodzi?</p>
<p><strong>Odpowiedzi:</strong></p>
<p>1: Tak</p>
<p>2: Nie</p>
<p>3: Nie wiem</p>
<p><strong>Rozwiązanie:</strong></p>
<p>Bez względu na to, co wybierzesz jesteś w Błędzie.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/rownanie_marcin_piniak.pdf" target="_blank"><img class="alignright size-medium wp-image-5434" title="ROWNANIE_MARCIN_PINIAK1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/rownanie_marcin_piniak1.jpg?w=212&h=300" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<p><strong>DODATEK SPECJALNY:</strong></p>
<p>Tak to mniej więcej wygląda używając przenośni muzycznej:<br />
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2010/01/08/rownanie/"><img src="http://img.youtube.com/vi/pGzrL8J0t-c/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/5418/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/5418/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/5418/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/5418/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/5418/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/5418/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/5418/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/5418/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/5418/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/5418/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/5418/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/5418/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/5418/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/5418/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=5418&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2010/01/08/rownanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/rownanie1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">rownanie1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/rownanie21.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">rownanie2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/rownanie3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">rownanie3</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2010/01/rownanie_marcin_piniak1.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">ROWNANIE_MARCIN_PINIAK1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>PRZECIĄŻENIE</title>
		<link>http://paradyzine.org/2009/09/15/przeciazenie/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2009/09/15/przeciazenie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 07:36:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.wordpress.com/?p=4599</guid>
		<description><![CDATA[We wszechświecie przed-nagraniowym, kto dokonał pierwszych nagrań? William Seward Burroughs Kluczowa scena z „Odysej Kosmicznej” Kubricka, kiedy to małpa odkrywa narzędzie mordu by później zatłuc inną małpę i odkryć przedsmak Władzy jako terroru i przemocy. Władzy jako zawłaszczania terytorium i strachu jako prawodawstwa i legislacji. Następuje przeniesienie „punktu ciężkości” z uciążliwego „bycia” w „używanie innego&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2009/09/15/przeciazenie/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=4599&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-4601" title="ham01" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/09/ham01.jpg?w=640" alt="ham01"   /></p>
<blockquote><p>We wszechświecie przed-nagraniowym, kto dokonał pierwszych nagrań?</p></blockquote>
<p><strong>William Seward Burroughs</strong></p>
<p>Kluczowa scena z „Odysej Kosmicznej” Kubricka, kiedy to małpa odkrywa narzędzie mordu by później zatłuc inną małpę i odkryć przedsmak Władzy jako terroru i przemocy. Władzy jako zawłaszczania terytorium i strachu jako prawodawstwa i legislacji. Następuje przeniesienie „punktu ciężkości” z uciążliwego „bycia” w „używanie innego jako narzędzia” jako wyręczenia. Rodzi się „Niewolnik” i „Syzyf” jako produkt „dominacji i uległości”. Patologia się rozrasta i nabiera rozpędu, wrodzony mechanizm naśladownictwa tworzy zbiory o strukturach piramid ze szczytem Władców i podstawą Niewolników. Zbiory kultywują poczucie sztucznej tożsamości i przypisania, który niejako poprzedza ich własną esencję. Tutaj zaczyna się Prawojna, linia demarkacyjna, zostaje oddany pierwszy strzał i cios, który siłą impetu rozrywa i defragmentuje nasze umysły. Pocisk wstrzelony w strukturę DNA.</p>
<p><span id="more-4599"></span></p>
<p>Skutki zagłuszają przyczyny. Pod ukutym przez min. Hakima Beya określeniu „Wojna informacyjna” rozumiem stan permanentnej defragmentacji w jakiej obecnie żyjemy. Rodzaj Ery Szumu i Zagłuszenia. Wchodzimy w Apogeum.</p>
<p>Jak pisze Hakim Bey:</p>
<blockquote><p>I &#8220;współczesna nauka&#8221; wciąż nie może się wyzbyć swojego intryganctwa w niezwykle-już-bliskim-sukcesu &#8220;podboju Natury&#8221;. Największym triumfie cywilizacji nad ciałem.</p>
<p>Ale kto o to dba? To wszystko jest &#8220;względne&#8221;, nieprawdaż? Przypuszczam, że będziemy musieli &#8220;ewoluować&#8221; poza ciało. Być może jest to możliwe dzięki &#8220;skokowi kwantowemu&#8221;. W międzyczasie rozległa mediacja społeczna, która jest realizowana poprzez medialną maszynerię, zwiększa intensywność naszej alienacji wobec ciała przez przeniesienie strumienia uwagi bardziej na informację, niż na bezpośrednie przeżycie.</p></blockquote>
<p>Współczesna Kultura Amoku – wirtualny, postmodernistyczny spektakl informacji, który jawi się jako Krytyczny Punkt Przeciążenia jest jedynie mułem, pod którym próbujemy ukryć Małpę. Sztuczny twór, którego przeznaczeniem jest samozniszczenie – Człowiek. Przez te wszystkie neony ludzka rasa za wszelką cenę próbowała uciec przed samym sobą. Absurdalna gra, gdyż wszędzie wokół widziała jedynie odbicie samej siebie. Zaczęliśmy ujeżdżać te odbicia. Mordować je, zżerać i patroszyć. Czym więcej pogardy tym więcej wojny i przemocy. Sztuczny podział na duchowość i materialność stał się kolejną zabawą w odwracanie uwagi. Małpa stworzyła Religię. System wykraczający poza skalę, który uczynił z wspomnianego pocisku bombę atomową o niespotykanej sile rażenia.</p>
<p>Co jest celem?</p>
<p>Teraz muł nas wciąga, toniemy oglądając teleturnieje i konsumując śmieci informacji by mieć, o czym rozmawiać i błyszczeć w towarzystwie innych Małp. Nasze Poglądy – zbiór impulsów systemu nerwowego. Małpy rozrywają sobie gardła z tego powodu. Małpy debatują o nowym systemie informacji tłukąc się po łbach laptopami. Spełniła się przepowiednia i każdy otrzyma swoje Państwo.</p>
<p>Państwo zbudowane w systemie zer i jedynek, pisane w kodzie HTML czy CSS. Swoją wirtualną niepodległość. Następuje ostateczne rozczepienie. Zgon. Umysł chce opuścić ciało.</p>
<p>Małpa chce lecieć w kosmos.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/09/przeciazenie_marcin_piniak.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-4758" title="przeciazenie_marcin_piniak1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/07/przeciazenie_marcin_piniak1.jpg?w=212&h=300" alt="przeciazenie_marcin_piniak1" width="212" height="300" /></a></p>
<p><strong>DODATEK SPECJALNY</strong>:</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://paradyzine.org/2009/09/15/przeciazenie/"><img src="http://img.youtube.com/vi/ML1OZCHixR0/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/4599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/4599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/4599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/4599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/4599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/4599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/4599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/4599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/4599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/4599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/4599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/4599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/4599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/4599/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=4599&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2009/09/15/przeciazenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/09/ham01.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ham01</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/07/przeciazenie_marcin_piniak1.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">przeciazenie_marcin_piniak1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>TEORIA SPISKU</title>
		<link>http://paradyzine.org/2009/09/09/teoria-spisku/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2009/09/09/teoria-spisku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2009 09:01:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.wordpress.com/?p=4563</guid>
		<description><![CDATA[PRAKTYKA PISKU Czyli obcy w twojej głowie Tak jestem wielkim fanem teorii spiskowych. Fanem, że tak powiem totalnym. Szukam ich w naszym mateczniku tj. Internecie niczym nowo narodzonych dzieci, które swym wrzaskiem i płaczem umilają mi czas będąc niejako dowodem na cud życia. Głównym globalnym zajęciem globalistów i antyglobalistów a nawet alterglobalistów jest lasowanie sobie&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2009/09/09/teoria-spisku/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=4563&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h1><span style="color:#ff0000;">PRAKTYKA PISKU</span></h1>
<p><strong>Czyli obcy w twojej głowie</strong></p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-4562" title="milk-alien-wtf" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/09/milk-alien-wtf.jpg?w=640" alt="milk-alien-wtf"   /></p>
<p>Tak jestem wielkim fanem teorii spiskowych. Fanem, że tak powiem totalnym. Szukam ich w naszym mateczniku tj. Internecie niczym nowo narodzonych dzieci, które swym wrzaskiem i płaczem umilają mi czas będąc niejako dowodem na cud życia. Głównym globalnym zajęciem globalistów i antyglobalistów a nawet alterglobalistów jest lasowanie sobie głów. Rzeczywistość jest frakcyjna i spekulatywna. Jak to napisał do mnie mój przyjaciel zaniepokojony moim nowym hobby „prawdy nie ma w Internecie”. Mam nieco odmienny pogląd – pogląd bardziej postmodernistyczny, a mianowicie –</p>
<p>Prawda jest w internecie. Internet kipi i kpi prawdą, prawdą 1 i prawdą2 podobnie jak forum o bardzo trafnej nazwie prawda2.info z adnotacją „Niewielu ośmiela się to robić”, czyli…</p>
<p><span id="more-4563"></span></p>
<blockquote><p>Witam.</p>
<p>Chciałbym wszystkim zaproponować następujący projekt. Nazwijmy go wstępnie (roboczo) Płytami Prawdy (nazwa zaproponowana przez @Aqualinespirit), później wymyślimy końcowe brzmienie. Główną ideą jest stworzenie płyty DVD z zawartością traktującą na temat NWO i temu podobnych, wypalenie kilku (nastu, dziesięciu, set &#8211; w zależności od zasobności portfela i stanu nagrywarki) kopii, które zostaną rozprowadzone wśród naszego zaślepionego społeczeństwa (zostawiamy w autobusie, na przystanku, w kościele &#8211; jeśli ktoś z was tam chadza, w empiku pomiędzy płytami&#8230;)</p></blockquote>
<p><strong>Cytat z forum Prawda2</strong> autor Człowiek niosący pseudonim „Niosący Światło”</p>
<p>Więc Niosący Światło ośmielił się to robić – nieść światło. Rozbudzać pogrążone w śpiączce neurony zaślepionego społeczeństwa. Jednak moje obawy oscylują wobec punktu, gdzie Wielu Ośmieli się to Zrobić i chcący niechcący obudzą Społeczeństwo. Do czego się przebudzą? Do prawdy, prawdy 1, 2 czy może 666 – tej. Do prawdy mediów głównych już są przebudzeni, do prawdy mediów alternatywnych się obudzą i do prawdy najprawdziwszej prawdziwej prawdy wejdą na samym końcu jak na niebie pojawią się znaki, a Obcy w ich głowach otworzą czaszkę jak jajo by się wykluć.</p>
<p>Chcę tego dożyć. Chcę być wtedy, kiedy To się zacznie i nie tylko w eterycznej formie świadomości, a fizycznie i namacalnie. To moje największe marzenie. To mnie trzyma przy życiu, choć czasem (wiecie sami) jest ciężko wśród naszego zaślepionego społeczeństwa. Kolejny dzień targam to śpiące ciało po ulicach, dokarmiam w nadziei Przebudzenia. Jak już wszyscy znajdą taśmy prawdy w empiku, wtedy narobię kanapek, kupię wagon papierosów i wyjdę na ulicę. Będę patrzył.</p>
<p>Moją filozofię wyraża krótka rozmowa podczas jednej z demonstracji:</p>
<p>- A ty, przeciwko czemu protestujesz?</p>
<p>- Przeciwko wszystkiemu!</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/09/marcin_piniak_teoria-spisku.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-4759" title="marcin_piniak_teoria-spisku" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/07/marcin_piniak_teoria-spisku.jpg?w=212&h=300" alt="marcin_piniak_teoria-spisku" width="212" height="300" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/4563/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/4563/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/4563/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/4563/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/4563/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/4563/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/4563/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/4563/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/4563/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/4563/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/4563/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/4563/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/4563/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/4563/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=4563&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2009/09/09/teoria-spisku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/09/milk-alien-wtf.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">milk-alien-wtf</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/07/marcin_piniak_teoria-spisku.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">marcin_piniak_teoria-spisku</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>DELIRIUM</title>
		<link>http://paradyzine.org/2009/08/14/delirium/</link>
		<comments>http://paradyzine.org/2009/08/14/delirium/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2009 09:07:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MARCIN PINIAK</dc:creator>
				<category><![CDATA[ARTYKUŁ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paradyzine.wordpress.com/?p=4212</guid>
		<description><![CDATA[Tu otwierał się inny, odrębny świat, do niczego niepodobny; tu panowały inne, odrębne prawa, inne obyczaje, inne nawyki i odruchy; tu trwał martwy za życia dom, a w nim życie jak nigdzie i ludzie niezwykli. — Fiodor Dostojewski (1821-1881) Podróż przez Rosję od Moskwy do Władywostoku jaką zafundował czytelnikom Jacek Hugo – Bader (reporter „Dużego&#160;&#8230; <a href="http://paradyzine.org/2009/08/14/delirium/">Read&#160;more</a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=4212&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-4210" title="bialagoraczka" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/08/bialagoraczka.jpg?w=640" alt="bialagoraczka"   /><span style="color:#808080;"><em>Tu otwierał się inny, odrębny świat, do niczego niepodobny; tu panowały inne, odrębne prawa, inne obyczaje, inne nawyki i odruchy; tu trwał martwy za życia dom, a w nim życie jak nigdzie i ludzie niezwykli.</em></span></p>
<p>— <strong>Fiodor Dostojewski</strong> (1821-1881)</p>
<p>Podróż przez Rosję od Moskwy do Władywostoku jaką zafundował czytelnikom Jacek Hugo – Bader (reporter „Dużego Formatu”) w swojej książce „Biała Gorączka” (wydawnictwo „Czarne” z Wołowca) to lot bez pasów bezpieczeństwa do odległej zapomnianej galaktyki.</p>
<p>Każda kolejna strona jest swoistym obwąchiwaniem granic człowieka, każde zdanie linią papilarną – brudną, chropowatą szramą w duszy. Mamy tutaj moskiewskich hipisów, faszystów, punków – całą rozkładającą się tkankę ludzką, w której reporter brodzi jak w wymiocinach i spisuje świadectwa zgonów za życia i diagnozy chorób. To, co uderza nade wszystko to swoisty stan amoku, tytułowej „białej gorączki” z przebitkami zjaw, urojeń, niemych krzyków. Prostytutki, chorzy na AIDS, handlarze, biedacy, górnicy, handlarze organami i ich ofiary – prawdziwe życia, które są jak pocisk z „ruskiej ruletki”. Wszystko to utopione w wódce, jakby niewyraźne, rozmazane – niewygodne.</p>
<p>Rosyjska prowincja z ogromem przestrzeni, jej dziwni mieszkańcy. Opowieść o Chrystusie, który kiedyś był milicjantem, a teraz głosi swój „Ostatni Testament” swoim wiernym na placu Miasta – „Gorod”. Poznajemy Anisje starą szamankę z Tuwy na Syberii i bierzemy udział w jej pradawnych rytuałach.</p>
<p><span id="more-4212"></span></p>
<p>Tytułowy tekst „Biała gorączka” ma taką oto adnotację Badera:</p>
<blockquote><p>A teraz uważaj. W tym tekście czterdzieści razy pada słowo „umrzeć”, „zabić”, „śmierć” Jedenaście razy słowo „karabin”, piętnaście razy słowo „wódka” i tylko jeden raz słowo „miłość”, do tego nieszczęśliwa. Jak ci nie pasuje, nie czytaj.</p></blockquote>
<p><img class="alignright size-full wp-image-4211" title="four" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/08/four.jpg?w=640" alt="four"   /></p>
<p>Bohaterowie jego książki to małe zmutowane punkty świadomości wtopione w bezlitosne mechanizmy i prawa, niczym bezpańskie psy w filmie „4”, którego reżyser  Ilya Andreevich otworzył drzwi do Piekła. Jeden z mocniejszych i bezlitosnych obrazów o współczesnej Rosji. Na spółkę z prozaikiem Wladimirem Sorokinem Khrzhanovsky wypreparował skrzepy z płonącego krwioobiegu – parafrazując Wojaczka. Siekierą w łeb. Druty, mięso, wódka, odwłoki. Perwersyjne sceny z udziałem pomarszczonych ordynarnych starych kobiet – szmaciane lalki z penisami. Brudne roztrzęsione zdjęcia i ciągłe napięcie generowane za pomocą charczenia ludzi, maszyn, zwierząt.</p>
<p>Świnie zjadają świński łeb. Tleniona blondyna rzyga po słoninie, wódce i sobie.</p>
<p>Zanim zaczniecie oglądać i czytać zastosujcie się do rady jednego z bohaterów filmu „4”</p>
<p>- Zacznę od wódki później zobaczymy.</p>
<p>Psy są bliżej Boga.</p>
<p><a href="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/08/marcin_piniak_delirium.pdf" target="_blank"><img class="alignnone size-medium wp-image-4761" title="marcin_piniak_delirium1" src="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/07/marcin_piniak_delirium1.jpg?w=212&h=300" alt="marcin_piniak_delirium1" width="212" height="300" /><br />
</a></p>
<p><strong>DODATEK SPECJALY:</strong></p>
<p><a href="http://video.google.com/videoplay?docid=-1185809883418814305" target="_blank">KORESPONDENT Z POLSZY &#8211; FILM</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/paradyzine.wordpress.com/4212/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/paradyzine.wordpress.com/4212/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/paradyzine.wordpress.com/4212/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/paradyzine.wordpress.com/4212/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/paradyzine.wordpress.com/4212/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/paradyzine.wordpress.com/4212/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/paradyzine.wordpress.com/4212/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/paradyzine.wordpress.com/4212/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/paradyzine.wordpress.com/4212/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/paradyzine.wordpress.com/4212/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/paradyzine.wordpress.com/4212/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/paradyzine.wordpress.com/4212/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/paradyzine.wordpress.com/4212/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/paradyzine.wordpress.com/4212/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=paradyzine.org&#038;blog=3701878&#038;post=4212&#038;subd=paradyzine&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paradyzine.org/2009/08/14/delirium/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/bd1fa142cb779c7eda36460cd646bd7f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif" medium="image">
			<media:title type="html">MARCIN PINIAK</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/08/bialagoraczka.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bialagoraczka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/08/four.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">four</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://paradyzine.files.wordpress.com/2009/07/marcin_piniak_delirium1.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">marcin_piniak_delirium1</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
