P/A/U/Z/A

W gruncie rzeczy jesteś ruchomym celem. Ponieważ ktoś piszę tą historię, ktoś układa drewno pod stosem i składa słowa w twoich ustach, kiedy masz wrażenie, że mówisz „prawdę”. Owa „prawda” jak biała lilia wpięta w twoją krtań, z którą obnosisz się przed innymi i przed samym sobą. Jednak twoje kwestie nie należą do ciebie, choć … Read more

BEZPŁODNE POLE

Kiedy nad pustynią krzyżują się prądy wiatrów, można ujrzeć niewidzialne, mieć przedsmak kolejnego ruchu pustynnego piachu. Zarodek już zdradza symptomy bestii, larwa otacza się pancerzem, zamiast motyla na świat wypełza ociekający toksycznymi sokami uwity w martwicy mózgu potwór. Kleszcz wessany w serce, ciemna linia przecina arterie życia, woli i współodczuwania. Współżycie – współumieranie – taniec … Read more

BRAMA

Jadę na masce samochodu, po drodze potłuczonych szkieł. Za kierownicą siedzi kobieta, pyta o numer. 34. Wokół góry, wąwozy, skarpy. Wszystko faluje jak na pasie startowym. Nabieramy prędkości. Unosimy się nad odłamkami szkła. Nie czuję strachu, jedynie dziką rozkosz. Przekroczyłem granicę, tą cienką czerwoną linię bezpieczeństwa. Za tym punktem możesz zobaczyć jak rozgrywają grę, jak … Read more

SZPIK

Tyle światła, pastelowych pocztówek, aniołków z gipsu. Tyle uśmiechów, czułości, tych wznoszących pod samą Piotrową bramę rozmów. Każde poruszenie staje się znakiem, każdy napotkany człowiek wyrocznią. Przechylasz ten kielich – idziesz w dół lub w górę. Białe szaty, atłasowa skóra, wibracje słodkich zapewnień. Wejdziemy tam! Będziemy wybrani, wybawieni, wybarwieni, odtłuszczeni – harfa napina struny. Częstotliwość … Read more

MIECZ

Lubię jak mówisz – Prawda. Twoje usta składają się jak pierścienie. Kostka Rubika. Ile jest boków tej budowli, ile fos wokół fortecy, ile tam na zalewie. Nowy świat pożera popiół, krztusi się opływając w brokaty. Złota kula rozrywa tarczę, koło za kołem. Wieże strażnicze, lśniące karabiny, sznury pocisków jak czarne szarfy. W ogrodzie jest wiatrak. … Read more